Multilingual Studies at a Distance
Students and Academics of All Countries, Unite! :-)
Tags:
Replies are closed for this discussion.
Permalink Reply by Dominik Skrzypczak on May 31, 2010 at 9:50pm 
Permalink Reply by Michał Wojtkowiak on September 20, 2010 at 4:11am
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on October 13, 2010 at 7:37pm 
Permalink Reply by Marta Wrembel on November 13, 2010 at 2:45pm
Permalink Reply by Anna Helwing on November 15, 2010 at 10:13am
Permalink Reply by Justyna Kornaga on November 16, 2010 at 5:34pm 

Permalink Reply by Anna Helwing on November 17, 2010 at 12:57pm
Permalink Reply by Anita Krotofil on November 19, 2010 at 6:25pm 
Permalink Reply by Paweł Sasin on March 15, 2011 at 9:31pm Nawiązując do poprzednich wypowiedzi można stwierdzić, ze każdy jest kowalem swojego losu. Jeżeli ktoś chce być anonimowy w Internecie to z pewnością może o to zadbać i postarać się ukryć jak najwięcej informacji (zawsze przecież pozostawiamy po sobie jakiś ślad), nie mniej jednak wiele osób działa sama sobie na szkodę i cierpi tylko i wyłącznie przez swoje nieostrożne postępowanie.
Podam tutaj przykład z życia codziennego. W czasach portali społecznościowych „wyciągnięcie” danych osobistych jest bardzo proste. Ludzie sami wypisują poufne wiadomości o swojej osobie, a następnie są wielce zdziwieni, że łatwo można znaleźć o nich informację w sieci. Istnieją oczywiście opcje, które ograniczają takie możliwości do minimum, ale mało kto z nich korzysta, bo nikt nie przejmuje się ewentualnymi konsekwencjami.
Zastanawiające jest też zachowanie rosyjskiego milionera Jurija Milnera. Radziecki fizyk najpierw w 2008 roku stał się poważnym udziałowcem portalu nasza-klasa.pl, a teraz zdobywa coraz większe udziały w facebooku. (źródło: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/jurij-milner—oligarch...). Tutaj dosyć obszerny i ciekawy artykuł o Milionerze - http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/strategie/rosjanin-w-facebooku.... Niektórzy twierdzą, że jedyny motyw takiego postępowania to posiadanie gigantycznych baz personalnych osób, które rejestrowały się na portalach społecznościowych. Czy jest w tym chociażby ułamek prawdy dowiemy się dopiero pewnie za jakiś czas.
Co do zagrożeń w sieci - należy uważać na swoje postępowanie – nie można wierzyć wszystkim. Na zakończenie polecam tekst, w którym jest podanych parę przykładów jak ludzie w prosty sposób mogą pozbyć się nie małych sum pieniężnych: http://www.cezzy.pl/oszustwa-triki-cyberprzestrzeni-poradnik-europe... .
Poruszając się po internetowym świecie musimy po prostu wykazać się niezwykłą ostrożnością i nie działać zbyt pochopnie. Wszystko zależy w tym wypadku tylko i wyłącznie od naszej osoby.
Permalink Reply by Łukasz Kiełbasa on March 26, 2011 at 9:48pm W poruszonym temacie ukazuje się schemat dążenie do anonimowości w sieci. A raczej – anonimowości dla każdego. Jeśli bierzemy pod uwagę ludzi, którzy chcą popełniać e-przestępstwa to nie ma wielkiego znaczenia to czy dostawca rejestruje wszelkie dane wszystkich połączeń czy też nie. Od lat istnieją serwisy pozwalające na ukrywanie swoich informacji - które mieszczą się w miejscach poza zasięgiem naszego prawa lub z utrudnioną możliwością kontaktu (w ten sposób działa też wiele serwisów o tematyce pornograficznej, faszystowskiej oraz pirackiej). Sporym ułatwieniem dla hakerów jest sporo niezabezpieczonych sieci Wi-Fi, a korzystanie z nich staje się dla użytkowników standardem ( http://pclab.pl/news44938.html ) - co więcej złamanie sieci wi-fi zabezpieczonej w starszym standardzie(nadal popularnym) jest dla wprawnego użytkownika z laptopem i odpowiednim oprogramowaniem liczona do kilku godzin i nie potrzeba do tego specjalnych umiejętności. Więc łatwo dojść do wniosku, że samo rejestrowanie zdarzeń dla danego łącza niekoniecznie jest czymś, co może specjalnie wpływać na interesy firmy, jedynie z łatwością pozwala odsiewać „trolli” od zwykłego kowalskiego.
Duży wkład do tematu może mieć grupa Anonymous ( http://en.wikipedia.org/wiki/Anonymous_(group ) znana z 4chana oraz innych portali – do której może przystąpić praktycznie każdy - przeprowadza ona najczęściej proste ataki na witryny metodą DDoS ( http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS ) - powoduje to często wielkie straty dla firm internetowych blokując im możliwość jakiegokolwiek reagowania poza odłączeniem się z sieci. Nie jest możliwe jakiekolwiek działanie przeciwko takiemu postępowaniu w Internecie, a ukaranie sprawców może graniczyć z cudem – skoro liczba członków jest niesprecyzowana, a osoby działające razem, same są dla siebie anonimowe.
Patrząc od strony użytkownika komputera to jego zwiększenie anonimowości pozwala mu na większe poczucie bezpieczeństwa, tego że nikt niepożądany nie wykorzysta naszych informacji do „złych” celów. Nikt nie chce by nagle jego dane, wizerunek był umieszczony w sposób obraźliwy, ani też by ktoś przeprowadzał atak na nasz komputer i nasze dane – ponieważ haker uzyskał informacje dotyczące naszej aktywności na spreparowanej stronie.
© 2012 Created by Tadeusz Lemańczyk.
Powered by
.