Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)


Nie wiem czy wśród nas znalazłaby się, chociaż jedna osoba, która nie ma swojego konta na jakimkolwiek portalu społecznościowym. Nic dziwnego, z tych serwisów korzysta niemal każdy internauta.


Takie portale to między innymi nasza klasa www.nasza-klasa.pl, facebook www.facebook.com, epuls, myspace czy youtube itd.
Ponieważ portale te przyciągają tak wielu ludzi, z których większość jest nieświadoma potrzeby ochrony internetowej, nie pozostają one obojętne także cyberprzestępcom, którzy czekają, by jak najszybciej zarobić pieniądze kosztem użytkowników.

Dla ułatwienia polecam zapoznanie się z artykułem Macieja Ziarka http://www.viruslist.pl/analysis.html?newsid=507

oraz  artykułem Georg’a Wicherski’ego: http://www.viruslist.pl/analysis.html?newsid=598

Chciałabym abyście zwrócili uwagę na 11.6 podpunkt normy PN-ISO/IEC 17799, który mówi o kontroli dostępu do aplikacji i informacji.


Dowiedzcie się jakie zagrożenia czekają na nas w portalach społecznościowych? Czy możemy się jakoś przed nimi bronić, czy jedynym sposobem jest skasowanie konta , czy może nawet to nie wystarczy?

Czy jesteście pewni, że wasze dane na takim serwisie są bezpieczne i widoczne tylko dla Twoich „znajomych” i nikt inny nie ma do nich dostępu?

Z drugiej strony może powiecie mi dlaczego ludzie zakładają takie konta i wpisują swoje pełne dane skoro tak bardzo bronią swojej prywatności i anonimowości w sieci? Dała nam tego
przykład Agnieszka Świecka zakładając temat: http://fedcba.ning.com/group/bi/forum/topics/anonimowosc-w-sieci


Views: 337

Replies to This Discussion

Jak to dobrze, że Tadeusz Lemańczyk nie był kiedykolwiek użytkownikiem Naszej Klasy ( http://nasza-klasa.pl/ ). ;-) Tego samego nie mogę, (nie)stety, powiedzieć o Facebooku ( http://www.facebook.com/people/Tadeusz-Lemanczyk/100000020589769 ). :-)
Pani Moniko, gdy tak czytam ostatnie trzy zdania Pani komentarza to aż mi się robi smutno, że tamta bogata dyskusja [Uzależnienie od komputera wśród innych uzależnień ( http://ergokomp.ning.com/forum/topics/uzaleznienie-od-komputera )] prowadzona w ramach zespołowego projektu Ergonomia przy komputerze, czy jest możliwa? ( http://ergokomp.ning.com/ ) na zajęciach ( http://fedcba.ning.com/group/wpb/forum/topics/zaproszenie-1 ) ze Współczesnych problemów bezpieczeństwa ( http://fedcba.ning.com/group/wpb ), z powodów zaanonsowanych przeze mnie kilka tygodni temu [Changes Coming to Ning in July ( http://fedcba.ning.com/forum/topics/changes-coming-to-ning-in-july )] najprawdopodobniej za dwa miesiące już nie będzie istniała. A byłaby przecież i Pani, i wielu innym osobom bardzo użyteczna, nieprawdaż?
"dlaczego ludzie zakładają takie konta i wpisują swoje pełne dane skoro tak bardzo bronią swojej prywatności i anonimowości w sieci?" - z tego samego powodu dlaczego przedsiębiorcy reklamując swój produkt opisują go w jak najbardziej atrakcyjny sposób ryzykując nawet upublicznienie w związku z tym szeregu swoich tajemnic. Ludzie też chcą zaistnieć na rynku, który dzisiaj nie tylko że jest coraz bardziej wymagającym rynkiem pracy, ale nawet "rynkiem" towarzyskim. Mój syn ( http://www.somnam.eu/ , ale także http://fedcba.ning.com/profile/SewerynLemanczyk ), słusznie czy niesłusznie - oceńcie sami, nazywa to "bycie dystynktywnym". :-)
Drobne wyjaśnienie, "bycie dystynktywnym" dotyczy tego, co się reprezentuje sobą w świecie rzeczywistym i z czym, w zależności od tego, jak wzdłuż i wszerz tego świata rzeczywistego intensywnie się poruszamy, ma okazję zaznajomić się odpowiednio duże grono osób. Dla przykładu - bywalców Klubu u Bazyla ( http://ubazyla.pl/index.php ), czyż nie tak, Panie Bartoszu ( http://fedcba.ning.com/profile/SzukalskiBartosz )? Portale społecznościowe jedynie to grono światowych osób zdecydowanie powiększają.
Ja natomiast, mając przyjemność stykać się z nim i jego siostrą ( http://tnij.org/g5ex ) nadal dość często, odbieram sformułowanie "bycie dystynktywnym" jako to, co nas odróżnia od pozostałych ludzi, bytujących wraz z nami na tym najlepszym ze światów. :-)
"Bycie dystynktywnym" to bardzo dobre określenie ponieważ chcąc odróżniać się od innych stajemy się tacy jak wszyscy. Próbujemy zbudować swój indywidualny wizerunek.
Jednak trzeba uważać jakie dane oraz jakie zdjęcia umieszczamy na takim portalu bo może to zaszkodzić nie tylko w życiu prywatnym ale także w zawodowym.
Wiele firm zaczyna doceniać portale społecznościowe. Dzięki nim mogą na nich przedstawić swoje zajęcia zawodowe, karierę i doświadczenie. Serwisy dają specjalistom jednej branży możliwość kontaktowania się, a dodatkowo są skutecznym narzędziem budującym wizerunek i zaangażowanie w sprawy zawodowe http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100506/PRACA/129995147
Chciałabym tez zauważyć, że nie zawsze budujemy swój pozytywny wizerunek. Jest wiele takich przypadków np. bankowiec, który przez zdjęcia na portalu nasza-klasa został zwolniony z pracy. http://praca.wp.pl/kat,1342,title,Wylecial-z-pracy-za-zdjecie-na-Na...
Ciekawe ile jeszcze czasu minie, aż w Polsce bardzo ważne informacje zawodowe i prywatne będziemy przekazywać sobie za pomocą portalów społecznościowych. http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Zwolnili-ja-przez-portal-spolecz...
Pani Agato, wysoce niesłusznie zmieszała Pani w swojej wypowiedzi kilka ważnych spraw. W dalszej dyskusji z pewnością zostaną one uwypuklone. Ze swej strony chciałbym przede wszystkim zwrócić Waszą uwagę na jedno. Im bardziej newralgicznymi informacjami obracamy w danym zakładzie pracy, tym więcej najdrobniejszych nawet jego elementów powinniśmy chronić przed upublicznieniem. Skrajnym przykładem niech będzie zdjęcie wykonane na tle wejścia do skarbca banku, ukazujące szereg obecnych w nim systemów zabezpieczeń. Podobnie, ponieważ i mnie na studiach prawniczych uczono, że sędzia, z racji autorytetu formalnego swojego urzędu, nie powinien dorabiać sprzedażą pietruszki na targowisku, nie ryzykowałbym na jego miejscu publicznego zestawiania ze sobą zdjęć z obu podobnych sytuacji, z nim w roli głównej. Każdy rozsądnie myślący wie jednak, gdzie w tych wszystkich przypadkach leży granica, po przekroczeniu której życie staję się przeraźliwie nudne. Najprostszy przykład, czy uważa Pani, że moje zdjęcie "w gaciach", dołączone do wiadomości pod adresem http://fedcba.ning.com/xn/detail/2516803:Comment:6011 , uwłacza autorytetowi nauczyciela akademickiego i godzi w pozytywny wizerunek Politechniki Poznańskiej? Wracając więc do zainicjowanego przez Panią pięć dni temu zagadnienia - ci, którzy najofiarniej skłonni są bronić swojej prywatności i anonimowości, niech lepiej nie zakładają kont na portalach społecznościowych, niech nie biorą udziału w życiu politycznym, niech nie zostają aktorami, niech w ogóle nie starają się wyróżniać z otoczenia. Może wtedy uda im się jakoś uchować. Ale pewien to tego wcale nie jestem.
Panie doktorze oczywiście, że nie uwłacza autorytetowi nauczyciela akademickiego i nie godzi w pozytywny wizerunek Politechniki Poznańskiej. Każdy ma swoje prywatne życie i sam decyduje czy je upublicznia czy nie. Można sobie zadać pytanie czy nasze zdjęcia na portach społecznościowych nie uwałaczają wizerunkowi studenta PP? Z drugiej jednak strony nie wiem czy dobrym pomysłem jest umieszczanie takich zdjęć na portalu, który w gruncie rzeczy tez jest ogólnodostępny chodź służący do celów naukowych.
Tak jak pierwszy stopień studiów inżynierii bezpieczeństwa ( http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/23/65/2365/48_inzynieria_bezpi... ) przygotowuje Was do studiowania na drugim stopniu studiów inżynierii bezpieczeństwa, tak niech to w szczególności zagadnienie przedmiotu Bezpieczeństwo informacji ( http://fedcba.ning.com/group/bi ) przygotowuje Was do podjęcia w ramach przedmiotu Współczesne problemy bezpieczeństwa ( http://fedcba.ning.com/group/wpb ) trudu projektowego w tamtych dwu pracowniach projektowych ( http://fedcba.ning.com/group/wpb/forum/topics/doswiadczenia-z-proje... ), którymi są polskojęzyczna Inżynieria bezpieczeństwa właśnie na Nk.pl ( http://nk.pl/grupy/73761  ) oraz wielojęzyczna Security & Safety Engineering właśnie na Facebooku ( http://www.facebook.com/pages/Security-Safety-Engineering/139376116... ). W związku z tym chciałbym gorąco polecić Wam zerkniecie do przedmiotu Technologie semantyczne i sieci społecznościowe ( http://semantic.cs.put.poznan.pl/dokuwiki/doku.php ), którego współprowadzącym jest pracownik także naszego wydziału ( http://www.fem.put.poznan.pl/node/prac.php?q=node/33&empid=86 ). Które z treści, jakie studentom informatyki oferują dr hab. inż. Mikołaj Morzy i dr inż. Agnieszka Ławrynowicz, w szczególności sprzyjałyby rozwiewaniu nagromadzonych tutaj obaw przed wykorzystywaniem dla celów dydaktycznych takich sieci społecznościowych jak Nk.pl i Facebook?

O tym jak popularne są portale społecznościowe wie każdy, potrafiąc wymienić ich nazwy. Fenomen polega przede wszystkim na możliwości obserwacji innych osób, odpowiada na takie pytania, co się z nimi dzieje, co robią, a także pozwala na prowadzenie rozmów z osobami których się codziennie nie widuje albo osób których wiele lat się nie widziało. Portale społecznościowe są odskocznią od rzeczywistości, bardzo wciągającym zajęciem na wieczorne pory.

Oczywiście jeżeli jest to źródło informacji dla nas, to z drugiej strony jest źródłem informacji o nas. W tym tkwi problem, gdyż portale tego typu wymagają od nas rzeczywistych danych  osobowych. Podgląd do naszych danych mają wszyscy użytkownicy tego portalu. Padnie teraz pytanie, na ile skuteczne są metody prywatności stosowane w celu ograniczenie dostępności do naszego konta. Większość portali umożliwia bezpośredni wgląd do imienia i nazwiska oraz do wyznaczonego przez nas zdjęcia w postaci avatara które pojawia się po wejściu na nasze konto.

Portale społecznościowe to zarazem proces rejestracji, który wymaga od nas wydania zgody na kilkanaście punktów związanych z przekazywaniem informacji. Wydanie pozwolenie, to w pewnym stopniu odstąpienie prawa do naszych danych. Pozwala to na udostępnienie naszych danych firmom, które zajmuje się najczęściej marketingiem.

Na stronie http://www.locos.pl/wydarzenia-mainmenu2-119/6527-najwiksze-zagroen... poruszone zostało wiele problemów związanych z portalami społecznościowymi.  Zwróciłbym głównie uwagę na nagłówek zatytułowany „Bezpieczeństwo”. Korzystanie z portali społecznościowych wiąże się z:

  • Kradzieżą tożsamości – przede wszystkim problem dotyczy kradzieży naszego konta, poprzez uzyskanie naszego hasła i późniejsze jego nieprawne użytkowanie
  • Ryzyko infekcji – to już oczywisty fakt, związany przede wszystkim z Internetem, a portale rozszerzają ten zakres, poprzez możliwość wysyłania wiadomości prywatnych z treścią niepożądaną przez nas.
  • Luki w zabezpieczeniach platform – stanowią ryzyko wykradnięcia danych użytkowników portali.

 

Dlatego tak ważna jest świadomość potencjalnych zagrożeń, by rozsądnie przekazywać informacje o nas, o naszym życiu prywatnym oraz zawodowym. Niepokojący fakt porusza portal http://www.ecommerce.edu.pl/bezpieczenstwo/siec/firmy-wykorzystuja-... gdzie możemy przeczytać.

„Ludzie udostępniają informacje o sobie w Internecie bez zastanowienia – czasem publikują w sieci informacje, które nie powinny się tam znaleźć. Obserwujemy gwałtowny rozwój technologii umożliwiających dzielenie się informacjami przy jednoczesnym braku wystarczającej edukacji na temat tego, jakim rodzajem informacji powinno się dzielić – stwierdza Herbert Thompson, profesor Wydziału Informatyki Uniwersytetu Columbia.”

Istotnie więc poruszana jest dalej kwestia dotycząca tworzeniu regulaminów w firmach w których pracownicy korzystają z portali społecznościowych.

„Zupełne zablokowanie portali społecznościowych z pewnością nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale firmy powinny rozważyć opracowanie i wdrożenie regulaminu określającego, jak należy z nich korzystać, zwłaszcza w odniesieniu do działalności przedsiębiorstwa. Wyniki badań przeprowadzonych niedawno przez IESE Business School z Hiszpanii, E. Philipa Saundersa, College of Business przy Rochester Institute of Technology w USA oraz brytyjskiej Henley Business School pokazały, że sześć na siedem firm nie posiada oficjalnej polityki korzystania z portali społecznościowych w ramach przedsiębiorstwa.

Ignorowanie rosnącej popularności portali społecznościowych oraz narzędzi Web 2.0 wystawia firmy na ryzyko nadużyć mogących prowadzić do ujawnienia wrażliwych informacji lub kreowania niewłaściwego wizerunku przedsiębiorstwa – mówi dr Evgeny Kaganer, kierownik zespołu badawczego i docent w hiszpańskiej IESE Business School. „

"pozwala na prowadzenie rozmów z osobami których się codziennie nie widuje albo osób których wiele lat się nie widziało" - dodałbym, rzecz moim zdaniem najważniejszą - pozwala na prowadzenie rozmów z osobami, z którymi ze względu na odległość geograficzną i koszty związane z pokonaniem tej odległości, nigdy byśmy się twarzą w twarz nie spotkali.
"Portale społecznościowe są odskocznią od rzeczywistości" - dla jednych tak, dla drugich nie. Dla mnie są one wręcz wskoczeniem w tę globalną rzeczywistość ogólnoświatowego społeczeństwa informacyjnego.
"bardzo wciągającym zajęciem na wieczorne pory" - nie przesadzajmy, równie dobrze mógłbym Wam na Wasze akademickie komentarze odpowiedzieć podczas jutrzejszego poranka. :-)
"jeżeli jest to źródło informacji dla nas, to z drugiej strony jest źródłem informacji o nas" - a tyle się mówi o tym, że gdyby ludzie znali się lepiej nawzajem, uniknęlibyśmy wielu niepotrzebnych wojen.
Na koniec, gdziekolwiek dzisiaj na świecie podnoszony jest bunt przeciw wszelkiej maści dyktatorom, pierwszym posunięciem tychże dyktatorów jest zamknięcie dostępu do Internetu. Mówi Wam to coś?

Nasuwa mi się tutaj na myśl sytuacja, którą możemy obserwować poprzez media, mianowicie sytuacja w Egipcie i Libii. Jak wiadomo aby zapanować nad tłumem najlepiej zabronić mu korzystania ze wszystkiego co daje szeroko pojętą wolność- wypowiedzi, myśli. Tutaj przykład takiego zachowania: [ http://www.komputerswiat.pl/nowosci/wydarzenia/2011/07/libia-bez-in... ] Reżim próbuje desperacko zabronić dostępu do środków masowego przekazu. Najbardziej niebezpieczne dla ludzi, którzy chcą sprawować władzę nad innymi są niewątpliwie Internet, telewizja i prasa. Tyrania nie zna granic, a rozpaczliwa próba obrony przed utratą władzy staje się bodźcem do bardzo odważnych kroków.

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service