Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

Gdzie dopatrzylibyście się błędu w następującym stwierdzeniu podręcznika Tomasza Szewca Ochrona informacji niejawnych: komentarz (Warszawa : Wydawnictwo C. H. Beck, 2007, s. 72)?

Dziwi objęcie tajemnicą państwową informacji takich jak formy i metody pracy operacyjnej (pkt 16 części I załącznika do ustawy). Są one powszechnie dostępne w opracowaniach z zakresu kryminalistyki.

Dla ułatwienia polecam lekturę recenzji książki Adama Tarachy, Czynności operacyjno-rozpoznawcze. Aspekty kryminalistyczne i prawnodowodowe, którą opracował prof. dr hab. Stanisław Hoc ( http://www.ies.krakow.pl/wydawnictwo/prokuratura/pdf/2007/01/11hoc.pdf ).

Views: 58

Replies to This Discussion

A na ile przekonująco brzmi Wam poniższy fragment uzasadnienia tamtego projektu zmiany ustawy o Policji ( http://bip.mswia.gov.pl/portal/bip/121/17684/Projekt_Ustawy_z_dnia_... )?

Czynności operacyjno-rozpoznawcze muszą być z natury rzeczy najczęściej niejawne, zwłaszcza wobec osób, których dotyczą, i prowadzone są w warunkach dających podmiotom uprawnionym szeroki margines uznaniowości w zakresie szczegółowej metodyki wykonawczej, dostosowywanej do dynamiki zmian okoliczności faktycznych. Ten sposób działania podmiotów uprawnionych jest nieodzowny. Przejrzystość czynności operacyjno-rozpoznawczych powodowałaby ich nieskuteczność. Zapewnienie przez podmioty uprawnione bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego, co jest powinnością konstytucyjną organów władzy wykonawczej, współcześnie staje się coraz trudniejszym zadaniem, ze względu na zagrożenia terroryzmem i przestępczością zorganizowaną.

Na ile treść art. 19 obowiązującej obecnie wersji USTAWY z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji współbrzmi z powyższym fragmentem omawianego uzasadnienia?
Z drugiej strony, niezależnie od zastrzeżenia "Specyfika tego podręcznika polega przede wszystkim na niejawnym charakterze większości omawianych zagadnień. Autor napisał go na podstawie udostępnionych publicznie danych i własnego doświadczenia", podręcznik Janusza Gołębiewskiego Praca operacyjna w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej byłby tu nam wielce przydatny. Niestety, pod adresem http://centr3.ml.put.poznan.pl/han/ibuk nie jest on dostępny w całości. Może zatem wykorzystalibyście w praktyce swoje umiejętności zdobyte w ramach przedmiotu Usługi biblioteczne i informacyjne ( http://triton.cs.put.poznan.pl/platon/files/opisyPrzedmiotow/ib_dzi... ) dla kliknięcia pod adresem http://centr3.ml.put.poznan.pl/han/ibuk/www.ibuk.pl/korpo/fiszka.ph... w przycisk "zgłoś zakup w bibliotece" celem spowodowania pojawienia się na karcie internetowej tego podręcznika przycisku "czytaj!"?
Uważam, że błędem autora jest pewność, co do tego, iż wszystkie formy i metody pracy operacyjnej są jawne. Myślę, że najskuteczniejsze z nich są trzymane w ścisłej tajemnicy i przekazywane tylko najlepszym i najbardziej zaufanym pracownikom służb wykonujących działalność operacyjną. Podobna struktura organizacji przesyłu informacji istnieje w amerykańskich służbach specjalnych, gdzie określa się poziomy dostępu pracowników do informacji niejawnych. Uważam, że stosowanie tu tajemnicy państwowej jest jak najbardziej zasadne, z tą jednak uwagą, przytoczoną przez prof. dr hab. Stanisława Hoca: "Istnieje konieczność wprowadzenia odpowiednich ograniczeń prawnych w działalności operacyjnej ze względu na olbrzymie możliwości "inwigilacji społeczeństwa"", jednak tu problematycznym byłoby powołanie takiej instytucji, która by stała na straży takiego, wewnętrznego kodeksu służb specjalnych. Póki co duża władza dot. w/w działalności spoczywa w rękach sądów okręgowych, co jak stwierdził p. Hoc - zwiększa ilość osób stykających się ze sprawą na etapie podejmowania decyzji o stosowaniu kontroli operacyjnej (cytat nie dosłowny). Podoba mi się też pomysł o podawaniu szczegółowych informacji co do ilości przeprowadzanych postępowań, w których wykorzystano narzędzia inwigilacji bez podawania samej ich formy. Dałoby to ogląd na sytuację obywateli w świetle służb specjalnych i pozwalałoby stwierdzić, czy warto wzbudzać wątpliwości odnośnie skali zjawiska inwigilacji. Mam jednak wątpliwości co do przepisu wprowadzającego odpowiedzialność karną funkcjonariuszy za nadużycia związane ze stosowaniem w/w środków - kto miałby wykrywać takie nadużycia, jakie sądy i w jakim trybie miałyby się takimi sprawami zajmować i w jaki sposób karać takich ludzi?


Odnośnie drugiej Pana wypowiedzi - wg ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji:

8. Kontrolę operacyjną zarządza się na okres nie dłuższy niż 3 miesiące. Sad okręgowy może, na pisemny wniosek Komendanta Głównego Policji lub komendanta wojewódzkiego Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody właściwego prokuratora, na okres nie dłuższy niż kolejne 3 miesiące, wydać postanowienie o jednorazowym przedłużeniu kontroli operacyjnej, jeżeli nie ustały przyczyny zarządzenia tej kontroli.
9. W uzasadnionych przypadkach, gdy podczas stosowania kontroli operacyjnej pojawia się nowe okoliczności istotne dla zapobieżenia lub wykrycia przestępstwa albo ustalenia sprawców i uzyskania dowodów przestępstwa, sad okręgowy, na pisemny wniosek Komendanta Głównego Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, może wydać postanowienie o kontroli operacyjnej
przez czas oznaczony również po upływie okresów, o których mowa w ust. 8.


Jak widać wyżej, większość decyzji odnośnie działalności operacyjnej wymaga tworzenia mnóstwa dokumentów, zgody kilku instytucji i za pewne też sporej ilości czasu. Przepływ dokumentów nie gwarantuje bezpieczeństwa informacji w nich zawartych. Spraw, w których działalność operacyjna może być konieczna jest zapewne bardzo dużo a obarczenie Komendanta Głównego Policji i Prokuratora Generalnego rozpatrywaniem każdego przypadku może powodować spowolnienie toku sprawy. Uproszczenie procedur (przy zachowaniu kontroli nad tymi działaniami) moim zdaniem zwiększyło by skuteczność takich właśnie działalności operacyjnych a z całą pewnością pozwoliłoby funkcjonariuszom te działania prowadzącym na szybkie reagowanie w przypadku nagłych okoliczności.
Pozwolę się nie zgodzić ze zdaniem Macieja dotyczącego niejawności metod. Nie sądzę aby jednostki pracujące w służbach specjalnych miały większą wiedzę na temat metod operacyjno-rozpoznawczych- mają tylko większe możliwości ich przeprowadzania. Prof. Dr hab. Stanisław Hoc wymienia takie działania jak np. kontrola korespondencji, zakup kontrolowany, techniki operacyjne oraz prowokacji oraz przesyłka niejawnie nadzorowana, kontrola operacyjna, podsłuchy itp.

Jeśli chodzi o podręcznik Tomasza Szewca to błąd( jeśli w ogóle można nazwać to błędem) nie dotyczy nieznajomości metod operacyjnych jak to zasugerował Maciej ale interpretacji słowa „ tajemnica”. Powołując się na recenzje prof. Hoca wiem, że pojęcie czynności operacyjno- rozpoznawczych nie posiada definicji ustawowej co może powodować ich różną interpretacje.
Według mnie tajnym staje się charakter podejmowanych działań a nie sama metoda. Znamy metody ale tajemnicą objęte jest to kiedy i wobec kogo zostaną zastosowane. Inaczej byłby one nieskuteczne.

Odbiegając trochę od zadanego przez dr Lemańczyka pytania pozwolę sobie skomentować książkę Adama Tarachy. Niestety miałam możliwość zapoznania się tylko z recenzją tej książki ale zaciekawiły mnie pewne kwestie poruszone w niej.
Ważny jest tu cytat przytoczony już przez Macieja „ istnieje konieczność wprowadzenia odpowiednich ograniczeń prawnych w działalności operacyjnej ze względu na olbrzymie możliwości „inwigilacji społeczeństwa”” z drugiej jednak strony autor neguje rolę prokuratora , która polega właśnie na udzielaniu zgody na działania operacyjne oraz kontroli formalnej.
Aczkolwiek absolutnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że „dobrym sposobem zapewnienia poszanowania praw jednostki w działaniach operacyjno-rozpoznawczej jest zapewnienie maksymalnej jawności co do ilości ingerencji w prywatność oraz publiczna kontrola wydatków służb specjalnych i policyjnych[…] wprawdzie działania operacyjne w konkretnych sprawach muszą być tajne, ale każdy obywatel powinien dowiedzieć się, w ilu sprawach prowadzona była kontrola operacyjna.”
Chciałaby jeszcze zaznaczyć stosunek autora do systemu amerykańskiego i brytyjskiego. Nie przeczę, że rozwiązania w tych systemach są dobre ale zamiast ślepo je naśladować powinniśmy dostosować je do polskiego prawa.


Jeśli chodzi o fragment uzasadnienia projektu ustawy o Policji to jak najbardziej się z tym zgadzam świadczy o tym mój komentarz do poprzedniego postu. Jak już wcześniej pisałam moja interpretacja fragmentu podręcznika Tomasza Szewca pokrywa się z fragmentem uzasadnienia projektu zmiany ustawy o Policji.

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service