Multilingual Studies at a Distance
Students and Academics of All Countries, Unite! :-)
http://pl-pl.facebook.com/people/Jan-Michał/100002264085908Tags:
Permalink Reply by Ewa Wojciechowska on November 3, 2011 at 7:48pm Sposób wprowadzenia nas do rozważań nad poprawnym funkcjonowaniem polityki bezpieczeństwa informacji, oraz często spotykanym dziś kumoterstwem, uważam za bardzo oryginalny, zwłaszcza iż rolę główną odgrywa w nim kolega JanJ. Wzajemne popieranie się ludzi związanych przynależnością do jakiejś określonej grupy nie jest niczym złym, chyba że służy osiągnięciu określonych korzyści, nie opierając się na ocenie wartości danej osoby. Często fakt znajomości jest wystarczający do ułatwienia sobie osiągnięcia korzyści. Fakt, iż kumoterstwo jest powszechnym zjawiskiem na świecie, powoduje iż coraz częściej trudno jest załatwić niektóre sprawy bez powołania się na określone osoby. Poprzez powołanie się np. na wpływową osobę, sprawiamy iż zostajemy obsłużenia bardziej profesjonalnie. Dlaczego kumoterstwo działa?? Może dlatego, że wolimy nie narażać się osobą na które inni się powołują, lub też faktycznie cenimy sobie kontakt z nimi. Pewne jest jednak, iż powoduje ono zachwianie poprawnego funkcjonowania bezpieczeństwa informacji. Transparentność, czyli jawność, lub też inaczej przejrzystość, jest istotna w zakresie bezpieczeństwa, gdyż gwarantuje społeczną kontrolę, związaną z nadzorem.
Transparentność w ciekawy sposób opisana jest na przykładzie demokratycznego państwa na stronie http://www.demokraci.pl/slownik/t/181-transparentno- .
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on November 4, 2011 at 9:39am
Permalink Reply by Ewa Wojciechowska on November 4, 2011 at 7:52pm
Permalink Reply by Sebastian Koczorowski on November 4, 2011 at 5:49pm Niestety dziś żyjemy w czasach gdzie własne umiejętności, doświadczenia oraz wykształcenie nie wystarcza by osiągnąć coś więcej. Dziś trzeba mieć układy (ja pomogę tobie a ty mi). Można by tu przytoczyć wiele przykładów lecz myślę, że jest to zbędne. Gdy ukończyłem 18 lat i zacząłem dorosłe życie szybko musiałem się nauczyć, że by coś załatwić trzeba powołać się na znajomości lub kogoś mającego wpływ na sprawę, która nas interesuje. Z własnego doświadczenia gdy szukałem pracy rozesłanie setek podań było mniej efektywne niż powołanie się na znajomego pracującego od kilku lat w firmie do której składałem kolejne podanie. Mimo, że nie było wolnych etatów kazano mi przyjść następnego dnia na nowe stanowisko pracy. Po tygodniu miałem już umowę a po kolejnych kilku moje zarobki były wyższe od niektórych pracowników mających kilku letnie staże pracy.
Czy takie zjawisko powinniśmy uważać za coś złego? Trudno powiedzieć, gdy ponosimy z tego tytułu szkodę to pewnie tak ale jak to wygląda gdy czerpiemy z tego korzyści (zyski)? Ja osobiście uważam, że opieranie własnych intencji na samych znajomościach jest szybką, wygodną choć mało ambitną formą załatwiania własnych interesów.
Co do samej transparentności muszę zgodzić się zupełnie z koleżanką Ewą.
"Transparentność, czyli jawność, lub też inaczej przejrzystość, jest istotna w zakresie bezpieczeństwa, gdyż gwarantuje społeczną kontrolę, związaną z nadzorem."
Na zakończenie jeśli można wtrącić jedno pytanie.
Jak uważacie czy w dzisiejszych czasach trzeba mieć pieniądze/znajomości by coś załatwić/osiągnąć?
Permalink Reply by Ewa Wojciechowska on November 4, 2011 at 7:46pm
Permalink Reply by Magdalena Brzezińska-Kozieł on November 11, 2011 at 11:30am Czy takie zjawisko powinniśmy uważać za coś złego?
Zdecydowanie za bardzo złe, nie tylko w sensie mikro, czyli Twojego własnego małego świata, ale też w skali znacznie szerszej.
Nie wiem czy to jakaś przypadłość mojego otoczenia czy zjawisko spotykane w szerszej skali, ale z bólem stwierdzam, że kumoterstwo nie polega już na załatwianiu spraw w kuluarach, lecz jest jawnie promowane. Przykład: W jednej ze znanych mi firm prowadzona jest polityka, że pracownik, który przyprowadzi swego znajomego na nowe stanowisko pracy otrzymuje nagrodę pieniężną w wysokości bagatela! miesięcznej pensji. W innych firmach w ogóle nie prowadzi się rekrutacji zewnętrznych, bo zawsze znajdzie się ktoś ze swoich, który ma "nadającego się" człowieka. Ja osobiście przyprowadzając taką osobę do pracy chciałabym mieć pewność, że gwarantuję memu pracodawcy 100%-ową jakość. Doświadczenie pokazuje jednak, że w znakomitej większości przypadków za świadomością pracodawcy, że przyjmuje "swego" człowieka nie idzie żadna jakość. Firma, która opiera się na kumoterstwie blokuje dopływ zdrowej krwi, świeżość pomysłów i zamiast czynić krok naprzód, to stoi/cofa się. Taka strategia ma krótkie nogi i fatalnie wpływa na nasze społeczeństwo w skali makro. Krótko mówiąc depczemy po tym samym gruncie. Z tym kumoterstwem jest niestety tak, że ci co mają głowy pełne pomysłów i nie mają znajomości siedzą na tak zwanej kasie w markecie, a reszta cieszy się z ciepłej posadki i czuje się zwolniona z robienia czegokolwiek, bo przecież po znajomości też nie zwalniają...
Permalink Reply by Piotr Lejwoda on November 5, 2011 at 3:24pm Jak już wyżej wspomniano transparentność oznacza przejrzystość działania określonych instytucji oraz społeczną kontrolę sprawowaną nad nimi. Żeby owa kontrola była skuteczna niezbędna jest jawność funkcjonowania tych organizacji. Pojęcie to jest charakterystyczne dla tzw. systemów demokratycznych. W państwach w których taki system posiada długą tradycję, ciągłość funkcjonowania i jest mocno ugruntowany, transparentność zyskuje wymiar bardziej realny. Natomiast w krajach obarczonych do niedawna rządami totalitarnymi bądź obcym jarzmem istnieje ona często bardziej w teorii niż w praktyce. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są pozostałości po starych strukturach: władzy i medialnych. To właśnie media odgrywają kluczową rolę w monitorowaniu instytucji państwowych i przez to zwiększaniu ich transparentności. Generalnie istnieje następująca zależność: im w danym kraju rynek medialny jest bardziej pluralistyczny i mniej zmonopolizowany tym jawność i przejrzystość poczynań instytucji państwowych jest większa. Przy braku tych czynników albo ich znikomym zakresie następuje stopniowy proces podporządkowania mediów strukturom władzy co prowadzi w praktyce do zaniku transparentności . Środki masowego przekazu uzależnione od państwa siecią różnych powiązań i interesów najczęściej przestają „patrzeć jego przedstawicielom na ręce” oraz nie informują w sposób rzetelny społeczeństwa o ich poczynaniach.
Moim zdaniem należy rozróżnić wymagania transparentności wobec jednostki i instytucji państwowych. Władza powinna działać w imieniu społeczeństwa i w jego interesie. Z tego tytułu potrzeba dążenia do jawności jej poczynań jest niejako procesem naturalnym i usprawiedliwionym. Natomiast obywatel działa we własnym imieniu i na własny rachunek więc ma większe prawo do prywatności i szeroko rozumianej dyskrecji. Jeżeli chodzi o jawność relacji na linii nauczyciel akademicki – student, bardziej niż przez jakieś odgórne zalecenia powinno to być regulowane poprzez porozumienie między stronami. Oczywiście nauczyciel akademicki jako instancja nadrzędna wobec studenta ma prawo być motorem i inicjatorem kształtu takiego porozumienia.
Internetowy Słownik Języka Polskiego określa kumoterstwo jako: „wzajemne popieranie się ludzi związanych pokrewieństwem, zażyłością lub przynależnością do określonej grupy”:
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kumoterstwo
Moim zdaniem pojęcie to ma dwa wymiary: pozytywny oraz bardzo negatywny. Pozytywne przejawy kumoterstwa to te związane z wzajemnym wspieraniem się określonych grup, środowisk, czy też rodzin, które nie niosą ze sobą skutków negatywnych dla innych osób oraz gospodarki jako całości. Najczęściej jednak kumoterstwo jest zjawiskiem bardzo negatywnym. Prowadzi do wytworzenia uprzywilejowanej pozycji dla osób powiązanych rodzinnie lub towarzysko przy obsadzaniu różnego rodzaju stanowisk, pozyskiwaniu koncesji etc. W oczywisty sposób wpływa to druzgocąco na konkurencyjność i efektywność gospodarki ponieważ promowani nie są najlepsi , najbardziej rzutcy i przedsiębiorczy z wysokimi kwalifikacjami tylko często miernoty , których jedynym „atutem” jest posiadanie odpowiednich znajomości. Generalnie im silniejsza, bardziej konkurencyjna i nowoczesna jest gospodarka danego kraju a jego dynamizm rozwojowy większy tym mniejsza jest rola kumoterstwa w osiąganiu sukcesów we wszystkich sferach działalności ludzkiej.
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on November 5, 2011 at 4:03pm
Permalink Reply by Tomasz Wieczorkiewicz on November 10, 2011 at 11:54am Jestem zdania, że zjawisko kumoterstwa jest ściśle związane z wielkością tzw. "sektora państwowego". To właśnie tam występuje ono szczególnie intensywnie. W przedsiębiorstwach prywatnych kumoterstwo występuje na mniejszą skalę. Sektor państwowy w zdecydowanie mniejszym stopniu kieruje się kalkulacją zysków i strat więc osoby niekompetentne ale z odpowiednimi znajomościami trafiają tam częściej. Firmy prywatne bardziej podlegają prawom rynku więc mniej mogą sobie pozwolić na zasadę "bierny, mierny ale swój".
Transparentność została już dokładnie opisana przez pozostałych członków dyskusji. Tak na prawdę żadna instytucja a państwo w szczególności nigdy nie będzie transparentna w 100%. Każda z nich posiada jakieś tajemnice, które po prostu nie mogą zostać ujawnione ze względu na bezpieczeństwo wewnętrzne i interes takiej organizacji. Jeżeli chodzi o państwo to nie może ono ujawnić np. metod działania swoich służb specjalnych. Bezpieczeństwo narodowe zostałoby wówczas wystawione na poważny szwank.
Permalink Reply by Joanna Kańduła on November 11, 2011 at 12:36pm Zgadzam się w zupełności z postem Agnieszki Prószyńskiej i również nie popieram zjawiska kumoterstw jak i nepotyzmu.
To właśnie z tego powodu między innymi zamierzam wkrótce zmienić moje miejsce pracy. Możliwość awansu tylko osób z rodziny czy znajomych kierownictwa jak również obsadzanie ważnych stanowisk takimi osobami. Mało tego, w mojej firmie są nawet tworzone nowe stanowiska pracy (kompletnie niepotrzebne moim zdaniem) na potrzeby zatrudnienia pewnych osób.
Oczywiście zapewne punkt widzenia zależy od tego w jakim miejscu się jest. Czy jest się tą osobą, której się pomaga czy może tą, która przez zjawiska kumoterstwa czy nepotyzmu, nie jest w stanie załatwić pewnych rzeczy.
Permalink Reply by Gerard Tkacz on November 16, 2011 at 4:18pm Kumoterstwo… w pełni zgadzam się z osobami nie popierającymi tego zjawiska. W moim odczuciu jest ono bardzo negatywne. Nie powinno się osiągać sukcesów w życiu opierając się tylko i wyłącznie na swoich kontaktach i znajomościach czy powołując się na swoje „szerokie plecy”. Nie ma co ukrywać, że dzięki kumoterstwu dużo łatwiej i szybciej znajdziemy dobrą pracę. Dobrze znając przełożonych jesteśmy już ustawieni i można powiedzieć, że nietykalni. Ale przecież nie każdy ma równy start w życiu. Osobom, które cały czas muszą liczyć tylko na siebie i swoje umiejętności oraz wiedzę jest trudniej. Tylko dzięki własnej determinacji, zaciskając zęby, usilnie dążąc do celu, nie zważając na liczne przeciwności realizują swoje marzenia. Czy zastanawiał się ktoś jaka to jest satysfakcja, gdy można sobie powiedzieć: „osiągnąłem to sam bez niczyjej pomocy” , „zbudowałem to od podstaw własnymi rękoma” ? Smak tego sukcesu jest z pewności dużo lepszy niż ten, gdy wszystko jest gotowe i podane na talerzu.
Sądzę, że władza powinna być w jak największym stopniu transparentna. Obywatelom spało by się spokojniej, gdyby mieli pewność, że organy władzy wypełniają swe kompetencje i funkcje oraz zadania zgodnie z obowiązującym prawem. Wskazywało by to, że władza nie podejmuje się działań ukrytych, niepewnych w zgodności z celami społecznymi. Powinna ona być gwarancją na społeczną kontrolę władzy, czy owa władza nie działa w interesuje własnym tylko na pożytek społeczeństwa.
Permalink Reply by Andrzej Piotrowski on January 21, 2012 at 2:30pm Z przeczytanych przeze mnie komentarzy wywnioskowałem, że poruszano tutaj problemy kumoterstwa i transparentności głównie w kontekście sytuacji w Polsce. Zgodzę się z moimi przedmówcami, że sytuacja w naszym kraju wygląda znacznie gorzej niż na Zachodzie. Należy przy tym zauważyć, że na Zachodzie także można zaobserwować zjawisko kumoterstwa, tylko na o wiele mniejszą skalę. Jeżeli chodzi o państwa zachodnie to moim zdaniem należy dokonać tutaj podziału na Północ i Południe.
Na tzw. Północy (Niemcy, Kraje Skandynawskie, Wielka Brytania) zjawisko kumoterstwa jest ostro piętnowane, zwalczane i nieakceptowane społecznie. Jako jeden z przykładów można tutaj podać zwyczaj jaki panuje w Niemczech: jeżeli jedno z rodziców jest pracownikiem naukowym danej uczelni wyższej nie zdarza się żeby jego dziecko dostało etat na tej samej uczelni. Dzieje się tak mimo, że nie jest to uregulowane żadnymi przepisami prawnymi. Jest to niepisany zwyczaj, którego wszyscy się trzymają ponieważ złamanie go niosło by ogromne konsekwencje społeczne.
W krajach Południa (Włochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja) sytuacja ma się zgoła inaczej. Istnieje tam spore społeczne oraz instytucjonalne przyzwolenie na kumoterstwo. Wynika to z jednej strony z zapóźnienia tamtejszych społeczeństw względem Północy, z drugiej zaś strony ze specyfiki geopolitycznej i kulturalnej.
Analogiczny podział państw zachodnich na Północ i Południe zastosowałbym w przypadku problemu transparentności instytucji publicznych. W krajach Basenu Morza Śródziemnego sytuacja w tym względzie wygląda o wiele gorzej niż w krajach germańskich i anglosaskich.
© 2012 Created by Tadeusz Lemańczyk.
Powered by
.