Multilingual Studies at a Distance
Students and Academics of All Countries, Unite! :-)
Tags:
Permalink Reply by Marcin Klonowski on April 28, 2009 at 4:12pm
Permalink Reply by Michał Ozimek on June 14, 2009 at 9:06pm
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on June 15, 2009 at 8:11am
Permalink Reply by Ola Ryngis on June 19, 2009 at 5:46pm
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on June 19, 2009 at 6:57pm 
Permalink Reply by Tadeusz Lemańczyk on May 17, 2010 at 8:12am To co, może zaczniemy ten wychwycony przeze mnie brak ( http://fedcba.ning.com/xn/detail/2516803:Comment:11027 ) uzupełniać począwszy choćby od informacji pod adresem http://www.thegreenhead.com/2009/04/video-camera-spy-pen.php , gdzie mamy także ciekawie zademonstrowane ułożenie ( http://www.thegreenhead.com/imgs/video-camera-spy-pen-2.jpg ) przypominające ułożenie w kieszonce marynarki nieprofesjonalnego Nicka Thomasa
Find more videos like this on Multilingual Studies at a Distance
?
Permalink Reply by Emil Czaja on April 29, 2011 at 4:16pm W podpunkcie k przypadek 2, to zagrożenie czysto elektroniczne, natomiast przypadek 1 i 3 stanowią zagrożenie nie elektroniczne.
Chciałbym się tutaj skupić nad możliwościami zwiększenia bezpieczeństwa komunikacji. Podczas wymiany informacji za pomocą telefonów stacjonarnych lub telefonów GSM istnieje duże ryzyko podsłuchu. Może on się odbywać bezpośrednio poprzez urządzenie zainstalowane w aparatach rozmówców lub w sieci. Często pod centrale telekomunikacyjne podłączają się hakerzy, którzy mają podsłuch na wielu liniach. Na pewno konieczne jest dbanie, aby nasze telefony czy to stacjonarne czy komórkowe nie dostały się w niepowołane ręce. Innymi słowy, aby mieć pewność, że w naszym telefonie nie ma pluskwy nie możemy udostępnić go nikomu, a w szczególności kiedy nie ma nas w pobliżu. To bardzo ważne, ponieważ fizycznie zabezpieczamy się przed zamontowaniem tego typu urządzeń w naszym telefonie. Jeśli chodzi o podsłuch z centrali, to możemy zamówić rozmowy kodowane, ale po pewnym czasie ktoś może złamać kod, pyzatym nigdy nie mamy gwarancji, że kod jest skuteczny.
Inną metodą jest poczta elektroniczna, gdzie komunikacja odbywa się za pomocą wiadomości elektronicznych. Moim zdaniem sam proces przesyłu informacji jest bezpieczniejszy niż w przypadku telefonów, szczególnie gdy szyfrujemy treść naszych wiadomości. Istnieje jednak ryzyko włamania się do naszej skrzynki pocztowej na serwerze. Następuje wtedy pełny wyciek informacji. Rozsądne jest tutaj posiadanie kilku kont pocztowych na różnych serwerach oraz regularna zmiana haseł na tych kontach. Nie muszę chyba wspominać, że hasła te powinny być dosyć unikalne, co utrudni ich złamanie. Dodatkowo powinno się co jakiś czas zgrywać informacje na nośniki danych a skrzynkę pocztową opróżniać.
Można również komunikować się za pomocą tradycyjnych listów. Istnieje tutaj stosunkowo niewielkie ryzyko wycieku informacji. Oczywiście ktoś może przechwycić i otworzyć nasz list, ale wtedy przynajmniej będziemy świadomi, że doszło do wycieku informacji (uszkodzona koperta bądź zaginięcie przesyłki). Jest to jednak metoda mało wydajna i przy intensywniejszym przypływie informacji niedostatecznie wydajna.
Rozmowy twarzą w twarz są chyba najbezpieczniejsze, co wyjaśnię za chwilę. Jednak często z przyczyn technicznych ten sposób komunikacji nie wchodzi w grę. Po pierwsze odległość między nadawcą i odbiorcą stanowi tutaj problem, a po drugie informacja nie jest w żaden sposób zapisywana i archiwizowana. Wracając do bezpieczeństwa, to mamy tutaj na nie największy wpływ. Możemy wybrać miejsce rozmowy, dowolnie przekształcać treść, stosować znaki niewerbalne. Istnieje jeszcze problem zaufania między rozmówcą i odbiorcą, ale tutaj już tylko zwykła ludzka ostrożność może nas uratować.
Moim zdaniem każda z metod niesie ze sobą ryzyko. Najlepszą metodą zabezpieczania dróg komunikacji jest stosowanie kilku sposobów wymiany informacji na raz przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa i dużej ostrożnośći.
Analizując cytowany przez Pana Doktora zapis ”Zaleca się przypominanie personelowi, że nie należy prowadzić poufnych rozmów w miejscach publicznych, otwartych biurach lub miejscach spotkań, które nie są wyposażone w ściany dźwiękochłonne”, aż się prosi przypomnieć znane powiedzenie które głosi, że szpiegostwo to drugi najstarszy zawód świata. Odnośnie przytoczonego punktu 2 zgadzam się z moimi poprzednikami ponieważ wszyscy jednomyślnie zakwalifikowali go jako zagrożeniem czysto elektroniczne, natomiast odnośnie punktów 1 i 3 zgodzę się z tymi którzy uważają że trudno jest bezpośredniego sprecyzować i zakwalifikować jako nieelektroniczne bądź elektroniczne ponieważ osoby znajdujące się w pobliżu mogą używać jakiś urządzeń elektronicznych np. przesyłających sygnał czy nagrywających. Odwołując się bezpośrednio do zapisu chciałem zauważyć, że jest on w znaczny sposób przesadzony z tego względu, że bardzo mało firmy czy instytucji ma wyposażenie jakim są ściany dźwiękochłonne chyba, że są to instytucje typu CIA, Pentagon. Bardzo często pracownicy sami stwarzają zagrożenia czysto nieelektroniczne zapisywanie nazw użytkownika i haseł na karteczkach przyklejonych do monitora gdzie są łatwo dostępne dla nieupoważnionych osób. Chciałbym przytoczyć sztandarowy przykład zagrożenia elektronicznego jakim było podsłuchiwanie rozmów przez panie telefonistki jeszcze w nie tak dawnych czasach kiedy centrale telefoniczne nie były w pełni skomputeryzowane.
http://www.youtube.com/watch?v=-uuNf3_FZH0&feature=related
Uważam, że niektóre przedsiębiorstwa nie są wstanie uniknąć tzw. szpiegostwa przemysłowego i związanych z tym podsłuchów i wycieku informacji. Mogą podejmować pewne działania redukujące i zapobiegawcze, ale zawsze znajdzie się ktoś uprzejmy który chętnie podzieli się informacjami nie zawsze świadomie np. w wyniku rozmowy ale są też przykład na zdjęciu poniżej którzy specjalnie będą chcieli „wykraść” jakaś informacje z firmy.
© 2012 Created by Tadeusz Lemańczyk.
Powered by
.