Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

Tytuł powyższy zapożyczyłem z artykułu Stanisława Momota Przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej w praktyce prokuratorskiej ( http://www.ies.krakow.pl/wydawnictwo/prokuratura/pdf/2008/10/8momot... ). Spróbujmy włączyć się do dyskusji nad tymi spornymi pojęciami. Ot, choćby następującą sugestią. Czy skoro przeciwieństwem przymiotnika "publiczny" jest przymiotnik "prywatny", to czy możemy "sprawy publiczne" postrzegać jako te wszystkie, które nie są "sprawami prywatnymi" i, co za tym idzie, czy "informacjami publicznymi" są te wszystkie, które nie są "informacjami prywatnymi"? A co byście powiedzieli na propozycję, aby za "sprawy publiczne" uważać przynajmniej te wszystkie, z którymi łączą się finanse publiczne, o których w swojej pracy magisterskiej pisze Marcin Kowalski ( http://fedcba.ning.com/group/sd/forum/topics/praca-magisterska-marcina ), a o których Wy wiecie z zajęć z Ekonomii ( http://triton.cs.put.poznan.pl/platon/files/opisyPrzedmiotow/ib_dzi... )? Od nich też byłyby ograniczające wyjątki, rzecz jasna. Nikt z nas nie oczekuje przecież, że wbrew art. 5 ust. 1 Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej z Biuletynu Informacji Publicznej ( http://www.bip.gov.pl/ ) dowiemy się, ile pieniędzy polskich podatników wydano na przykład na pozyskanie tajnych współpracowników w krajach, w których żywotnie zainteresowani jesteśmy ochroną kontrwywiadowczą wysłanych tam polskich misji wojskowych.

Views: 678

Replies to This Discussion

Pozwolę sobie przytoczyć Pana Jana A. Stefanowicza "Z art. 47,51 ust. 1 i 76 Konstytucji RP można wywieść prawo do prywatności , a więc ochrony życia prywatnego. Sprawy prywatne (życie prywatne) to sprawy życia osobistego, rodzinnego, religijnego wraz z dobrami osobistymi. Życie zawodowe, w tym naukowe, twórcze, społeczne, kulturalne człowieka jest realizowane tak w obszarze jego życia prywatnego, jak i publicznego. Dlatego też pewne informacje z zakresu np. działalności naukowej, artystycznej, społecznej mogą być upublicznione, a więc i jawne, a inne stanowić element życia prywatnego i podlegać ochronie prywatności.

Informacją publiczną zgodnie z art. 1 ust. 1 Ustawy są objęte wyłącznie sprawy publiczne, w tym dokumenty urzędowe, a nie są jej przedmiotem sprawy prywatne lub dokumenty prywatne.

Natomiast jeżeli dokument prywatny znajdzie się w posiadaniu władz publicznych, czy informacja z zakresu spraw prywatnych w aktach spraw administracyjnych, to nie stają się przez to przedmiotem informacji publicznej."
(www.freepress.org.pl/wt/Informa-pojecia.doc ).

Z przytoczonego fragmentu możemy wywnioskować, że "sprawy prywatne" to wszystkie te, które nie są "sprawami publicznymi" nawet jeśli przedostaną sie do władz publicznych.
Uważam że do sprawy publicznej i informacji publicznej można nawiązac nasze dane osobowe, do których mozna bardzo łatwo się dostać.Dane osobowe, pozwole sobie przytoczyć to: wszystkie informacje tak z zakresu życia prywatnego, jak i publicznego, w tym dotyczące dóbr osobistych, których ochrona wynika z godności człowieka i prawa do prywatności.Dane osobowe traktowane szeroko to wszystkie informacje o konkretnej osobie (oznaczonej co do tożsamości), tak te, które zwyczajowo pozwalają tę osobę identyfikować (np. adres zamieszkania, data urodzenia, PESEL, NIP itp.) jak i te, które dotyczą różnych aspektów jej życia prywatnego lub publicznego. Trzeba przy tym pamiętać, że konieczne jest tu wystąpienie obu przesłanek łącznie, a więc identyfikacji konkretnej osoby i informacji jej dotyczących. Natomiast z Ustawy ochronie podlegają tylko te, które nie są jawne, a więc ujawniane na mocy przepisu ustawowego lub nie zostały upublicznione przez daną osobę (życie publiczne) lub za jej zgodą oraz nie stanowią informacji publicznej, a dotyczą obszaru prywatności.

Jak najbardziej zgadzam się z przytoczonymi ustawami przez dziewczyny, ale odniesienia do ochrony różnych danych osobowych możemy znaleźć w:art. 156-159, 179, 180, 183, 184, 237, 355, 357 kodeksu postępowania karnego,
art.9 kodeksu postępowania cywilnego z dn. z dnia 17 listopada 1964 r. (Dz.U.64.43.296),
art. 27 ust 2, 31 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z dnia 15 grudnia 2000 r. (Dz.U.00.122.1319)
art. 17 ustawy z dnia 24 maja 2000 r. o Krajowym Rejestrze Karnym (Dz. U. Nr 50, poz. 580 i z 2001 r. Nr 56, poz. 579)
art. 6 pkt. 1, 8, 10 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. Nr 121, poz. 769)
art. 43 pkt. 1 ustawy z dnia 6 grudnia 1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz. U. Nr 149, poz. 703)
art. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz. U. Nr 19, poz. 147, z 1991 r.)
art. 42 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 31, poz. 137)
art. 10, 12 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. z 1997 r. Nr 106, poz. 679),
art. 49 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 1994 r. Nr 19, poz. 70),
art. 169 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1014),
art. 228 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508).
Znowu brakuje konkretnego przypisu, o czym pisałem 10 maja o godz. 16:27 ( http://fedcba.ning.com/group/bi/forum/topics/biometryczne-technologie ). W Pani przypadku, Pani Aleksandro, przypis byłby następującej treści:

Jan A. Stefanowicz. Informacja publiczna, a ochrona danych osobowych ( http://www.reporterzy.info/article.php?go=prawo,205,informacja_publ... ).

Zgadza się?
Panie Łukaszu, dziękuję za tę wzmiankę o książce Briana McNaira. Jej znaczenie wykracza daleko poza obszar sugerowany okładką polskiego wydania.

Wynika to choćby z części piątej jego książki, zatytułowanej Streaptise culture: the sexualization of the public sphere czy tezy ze strony czwartej - "Sex is about reproduction, then, and it is also about power" ( http://www.amazon.com/reader/0415237343?_encoding=UTF8&ref_=sib... ). Dodałbym tylko za swoją wczorajszą wymianą zdań z Agatą Baranowską ( http://fedcba.ning.com/xn/detail/2516803:Comment:10322 ), że nasza wiedza o pograniczu publiczno-prywatnym polityków bierze się nie tylko z obnażania władzy przez opozycję, i odwrotnie, ale także z niefrasobliwego ekshibicjonizmu konkretnych polityków, kiedy oczom wyborców ukazują się nie tylko walory, na ukazaniu których zależy zadufanym w sobie politykom, ale i "licha podszewka" ich długich płaszczy, by nawiązać do tamtego kształcącego wideo

 


Find more videos like this on Multilingual Studies at a Distance

. :-)

Widzę, że macie trudności z uchwyceniem znaczenia "lichej podszewki" tych długich płaszczy ( http://fedcba.ning.com/video/lining-1 ). Czas wobec tego na podpowiedź. Nie wątpię, że wielu z Was oglądało film Lęk wysokości ( http://www.imdb.com/title/tt0076141/ ). Dr. Richard Thorndyke zetknął się z takim długim płaszczem zaraz po swoim przylocie do Los Angeles. Na załączonym JPG właściciel tego płaszcza pokazuje mu, chwilowo, tylko legitymację. ;-)

 

Na początek chciałbym zwrócić uwagę na słowo „publiczny”. Słowo, to dotyczy wszystkiego, co jest ogólnie dostępne dla społeczeństwa i jest z nim ściśle związane. Przykładem może być szkoła publiczna, dług publiczny, spotkałem się też z określeniem wróg publiczny. Nie mogę się jednak zgodzić ze stwierdzeniem, że „publiczny” jest przeciwieństwem słowa „prywatny”. Nie ma jednoznacznego kryterium określającego zakres tych słów. Nie obejmują one konkretnej grupy ludzi czy konkretnego zakresu informacji. Słowo „prywatny” może dotyczyć jednej osoby lub całej instytucji czy przedsiębiorstwa. Myślę, że dobrym sformułowaniem będzie tutaj słowo „ograniczenia”. W stosunku do rzeczy, usług itp. dostępnych dla wszystkich ludzi stosuje się określenie „publiczny”, natomiast każde ograniczenie w tym dostępie dla pewnej grupy osób nosi znamiona prywatności. Osobiście jestem za rozszerzeniem prywatności, a w szczególności prywatności informacji. Doskonałym przykładem są tutaj nasze dane osobowe. Jest to informacja publiczna, a moim zdaniem przeczy to podstawowemu prawu do prywatności. Uważam, że nie każdy powinien mieć możliwość dostępu do informacji, które dana osoba uważa za swoje prywatne. Oczywiście inaczej muszą być tutaj oceniane osoby pełniące funkcję publiczne. W dzisiejszych czasach granica między omawianymi słowami bardzo się zatarła. Może to wynikać z ludzkiej skłonności do interesowania się sprawami innych. Kolejną przyczyną może być globalizacja i ciągła pogoń za informacją oraz sensacją. Praktycznie w każdym miejscu jesteśmy proszeni o podawanie naszych danych personalnych. Internet można uznać za usługę, dobro publiczne. Mimo to dużą część zamieszczonych tam informacji należy do informacji prywatnych. Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do „sprawy publicznej”. Jest to wydarzenie, działanie dotyczące wszystkich ludzi. Jeśli sprawa ta pomija choćby najmniejszą grupę osób można ją w pewnym sensie zaliczyć do spraw prywatnych. Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na zakres słowa „publiczny”. W ogólnym przekonaniu wiąże się ono ze strukturą państwową. Zawsze dotyczy obywateli danego państwa. Dzisiaj następuje jednak powolne zacieranie tej granicy. Można powoli zacząć mówić o słowie „publiczny” mając na myśli cały świat. Bo niby dlaczego informacja publiczna dotycząca obywatela Stanów Zjednoczonych ma być uznawana za prywatną dla obywatela innego państwa? Osobiście uważam, że zawsze mamy do czynienia z pewną prywatnością odnośnie sprawy czy informacji, bo zawsze pewna część ludzi nie będzie miała dostępu do tej sprawy lub informacji.

Nawiązując do postu Izabeli Przybyłek chciałbym się odnieść do fragmentu "Warto jednak zastanowić się także nad publikacją informacji publicznych, bo z pewnością nie docierają one do wszystkich osób, ale czy jest to w ogóle możliwe? Wydaje mi się, że jeżeli kogoś interesuje dana informacja to nie będzie miał znaczących problemów w jej zdobyciu, choć z pewnością będzie to wymagało pewnego nakładu czasu jak i zaangażowania."

Uważam że dostęp do informacji publicznej  jest bardzo łatwy(tak nawet nakazuje konstytucja RP, a dokładniej art. 14). każdy z nas dowiaduje się codziennie wielu informacji publicznych, chociażby oglądając programy informacyjne w telewizji bądź słuchając radia. Uważam że nie ma chyba Polaka który by nie słyszał o śmierci prezydenta albo o katastrofie w Japonii. A więc w obecnych czasach dotarcie z ważnymi informacjami jest możliwe i proste. Wiadomo także że nie wszystkie informacje publiczne mają taką wagę aby o nich mówić w wiadomościach telewizyjnych lub radiowych, i zapewne te wiadomości Pani Izabela miała na myśli w zdaniu"Wydaje mi się, że jeżeli kogoś interesuje dana informacja to nie będzie miał znaczących problemów w jej zdobyciu, choć z pewnością będzie to wymagało pewnego nakładu czasu jak i zaangażowania".

Czytając powyższe wypowiedzi, zdążyliśmy zauważyć, że odróżnianie spraw publicznych od prywatnych nie jest rzeczą łatwą. Teoretycznie wiedząc już co oznaczają oba terminy myślę, że dla wielu z nas te wyjaśnienia nadal pozostają niejednoznaczne.
Odnosząc się do być może banalnego przykładu: prywatne życie celebrytów. Czy gwiazdy wybierając drogę kariery zgadzają się na upublicznianie swojego życia prywatnego? Jak to wygląda z naszego punktu widzenia? Otóż sadzę, że bardzo wielu z nas chce pewną część swojego życia zachować dla siebie, nie rozgłaszając o pewnych sytuacjach „na prawo i lewo”. Wiąże się to przede wszystkim z prawem do prywatności jakie posiada każdy obywatel. W Polsce prawo to gwarantowane jest w art. 47 ustawy zasadniczej, jak również w przepisach prawa cywilnego.
Mam tu przykład, że ta kwestia wciąż pozostaje otwarta o czym świadczą chociażby dyskusje na w/w temat http://www.goldenline.pl/spotkanie/granice-wolnosci-mediow-czy-gwia... . Sądzę, że w tym miejscu nasuwa się zasada jawności życia publicznego.
Kolejny wątek, który chcę poruszyć to ten, kiedy i w jakim stopniu sprawa prywatna przestaje być prywatną a staje publiczną. Otóż moim zdaniem niezmiernie łatwo i nieświadomie można przekroczyć te granice. Przykład: plotka. Rozmawiają dwie osoby na ulicy, trzecia usłyszawszy kilka słów przekazuje je dalej... znamy dalszy proces. Zastanówmy się czy w tym przypadku informacja, która na początku dotyczyła tylko nas, przekazana dalej droga postronną czy nadal jest sprawa prywatną czy już publiczną (bo w końcu wiedzą o niej osoby postronne), a w konsekwencji czy informacja publiczna jest sprawa publiczną? Myślę, że nie koniecznie, dlatego, że informacja publicznie przekazana nie musi dotyczyć innych ludzi i nie wymaga ingerencji z zewnątrz.
W następnym aspekcie nasuwa mi się pytanie czy sprawa prywatna równa się sprawie rodzinnej? Kontrowersje być może wzbudza tu przykład przemocy w rodzinie. Teoretycznie sprawa prywatna, z tym że społeczeństwo ( czyli publika) nie może pozostać wobec takiego faktu obojętna, gdyż nie możemy jako społeczeństwo dawać publicznego przyzwolenia na lekceważenie praw człowieka. Istnienie polityki prorodzinnej świadczy o tym, że temat prywatnej sprawy rodzinnej jest poruszany jako sprawa publiczna http://mypis.pl/aktualnosci/1440-rodzina-jest-prywatna-sprawa-obywa... .
Podsumowując, informacja publiczna w łatwy sposób przeradza się w sprawę publiczną, co nie musi jednoznacznie oznaczać, że jest to to sprawa publiczna.

Na samym wstępie, podam może kilka tłumaczeń dla rozpatrywanych stwierdzeń. Według różnych danych, które udało mi się znaleźć - Informacja publiczna to każda informacja o sprawach publicznych, która stanowi informację publiczną w rozumieniu art. 61 Konstytucji i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. To każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do władz publicznych, do faktów i stanów istniejących. Dotyczy każdej informacji, która związana jest działaniem urzędów.

Obowiązek udostępniania informacji publicznej nałożony jest zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawie o dostępie do informacji publicznej na organizacje pozarządowe, które również w przypadku gospodarowania mieniem publicznym lub wykonywaniu zadań publicznych powinny prowadzić Biuletyny Informacji Publicznej.

Informacja publiczna obejmuje tylko sprawy publiczne i dokumenty urzędowe, a dostęp do tej informacji nie może obejmować podlegających ochronie danych osobowych na podstawie obowiązku ochrony godności, prywatności, bezpieczeństwa i innych dóbr osobistych, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Pod pojęciem sprawa publiczna należy rozumieć każdy przejaw aktywności władzy publicznej (jej organów), osób pełniących funkcje publiczne i samorządów oraz już tylko niektóre działania innych osób, jednostek organizacyjnych, a to tylko takie, które wiążą się z wykonywaniem zadań publicznych, przy jednoczesnym dysponowaniu majątkiem publicznym, przez który należy również rozumieć środki publiczne w rozumieniu przepisów o finansach publicznych.

Śmiało powiedzieć możemy, iż informacją publiczną są wszystkie informacje, nie będące informacjami prywatnymi, podobnie jest w przypadku spraw publicznych. Wszystkie sprawy, które nie są sprawami publicznymi są czyjąś sprawą prywatną. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z masą informacji, które jeśli nie dotyczą społeczeństwa to odnoszą się do pojedynczych osób, lub instytucji. Moim zdaniem rzeczą istotna jest udostępnianie informacji publicznych, które w gruncie rzeczy dotyczą większej ilości osób, niemających wpływu na przebieg zdarzeń.

Wykorzystane strony:

www.freepress.org.pl/wt/Informa-pojecia.doc

http://cytaty.mfiles.pl/index.php/keyword/16032/0/sprawa_publiczna




Informacja publiczna to „każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do szeroko rozumianej władzy publicznej oraz osoby pełniącej funkcje publiczne, a także do innych podmiotów, które tę władze realizują lub gospodarują mieniem komunalnym, lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie tych kompetencji” (wyrok NSA z dnia 30.10.2002 r., II SA 1956/02, MoP 23/2002).

Zasada dostępu do informacji publicznej jest ograniczona w przypadkach:

- informacji niejawnej (tajemnicy państwowej i służbowej)

- informacji stanowiącej tajemnicę ustawowo chronioną (tajemnicę zawodową lub jednostki organizacyjnej)

- tajemnicy przedsiębiorcy z wyjątkiem gdy przedsiębiorca rezygnuje z przysługującej ochrony

- ze względu na prywatność osoby fizycznej, z dwoma wyjątkami:

a) ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach fizycznych pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji

b) osoba fizyczna rezygnuje z przysługującej ochrony jej prywatności  
 

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service