Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

W artykule dwudziestym piątym Ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych czytamy:

2. Chronione bez względu na upływ czasu pozostają:
1) dane identyfikujące funkcjonariuszy i żołnierzy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz byłego Urzędu Ochrony Państwa i byłych Wojskowych Służb Informacyjnych wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze;
2) dane identyfikujące osoby, które udzieliły pomocy w zakresie czynności operacyjnorozpoznawczych organom, służbom i instytucjom państwowym uprawnionym do ich wykonywania na podstawie ustawy;


Na forum dyskusyjnym INFORMACJI NIEJAWNEJ wiek odesłał nas dzisiaj ( http://in.hdt.pl/viewtopic.php?t=2181 ) do notki Profus w dokumentach WSI ( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6054874,Profus_w_dok... ), z której dowiadujemy się, że udzielał on "pomocy w zakresie czynności operacyjnorozpoznawczych" Wojskowym Służbom Informacyjnym w 1993 roku. Czy ujawnienie tych danych identyfikujących jest w zgodzie z prawem, czy wprost przeciwnie? Udzielając odpowiedzi na to pytanie korzystajcie z podpowiedzi danych Wam zwłaszcza przez wireqa i Dominika w wątku dyskusyjnym Ktoś nas jednak czyta! ( http://in.hdt.pl/viewtopic.php?t=2160 ).

Views: 148

Replies to This Discussion

Jak dla mnie zgodnie z ww. ustawą(tj. Ustawa z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych) jednoznacznie wynika, że informacje zawarte w artykule http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6054874,Profus_w_dok... nie powinny zostać podane do wiadomości publicznej, gdyż są chronione bez względu na upływ czasu.
Nie wiadomo również czy jest to prawda czy tylko prasowe spekulacje.
Jednakowoż, szukając dalszych informacji na ten temat(ponieważ artykuł pochodzi z 12.12.2008, a mamy 16.06.2009) nie mogłem nic znaleźć, a więc... sprawa ucichła, umarła śmiercią naturalną czy też może odpowiednie służby zajęły się tym, aby informacje te były chronione.
Również sam pomówiony powiedział, że: "Odniosę się do tego w swoim czasie". Jeśli nie miałby nic z tym wspólnego natychmiast odpowiedziałby, że to nieprawda.
Nawiązać chciał bym do równie podobnej sprawy, aczkolwiek nie takiej samej, chodzi mi o "teczki IPN", jak każdy wie są one narodowa skarbnica wiedzy o osobach z życia publicznego. Nagminnie są ujawniane jakieś teczki w momentach najmniej odpowiednich momentach dla osoby której teczka została pokazana. Może to jest się mieszanie w politykę a nie powinniśmy tutaj o tym rozmawiać, ale czasami są oskarżane osoby bez podstawianie, a ujawnione informacje szkodzą tej osobie.

Tak wiec trzeba sobie zadawać pytanie czy to też nie jest naruszanie czyjejś prywatności i czy nie są to dane identyfikujące.

w powyższym artykule można zauważyć że są tam zawarte "profesje" aktualne na te czasy, nic tam nie jest powiedziane o agentach z czasów przed 1989 roku. Czy nie powinna być też tam wzmianka o tych ludziach, bądź całkowicie inna ustawa regulująca "tajne" akta IPN? Bądź ujawnienie teczek, za takim stanowiskiem jest znany piosenkarz Paweł Kukiz wypowiedział sie on o tej sprawie na ramch "dziennika"(http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article397864.ece)

Zadając sobie pytanie, czy to aby nie jest godzenie w bezpieczeństwo danych osobowych? odpowiedzi wciąż szukam...



P.S. Tajne do chwili gdy nie są potrzeba haczyki na daną osobę.
Nie mogę się zgodzić z moimi przedmówcami, ponieważ ja uważa iż prawo nie zostało złamane.
W gazecie nie znajdziemy informacji, o których wspomniał Pan Profesor, mianowicie że biznesmen udzielał "pomocy w zakresie czynności operacyjno rozpoznawczych" Wojskowym Służbą informacyjny. W artykule możemy znaleźć informacje mówiące o ty, że Pan Profus był zarejestrowany przez WSI jako osobowe źródło informacji, w dalszej części możemy nawet zauważyć pytanie "czy i ewentualni jakich jakich informacji udzielał biznesmen WSI - tego dokumenty nie precyzują" także gazeta nie ujawnia ewentualnej informacji poufnej jaką z pewnością była by informacja dotycząca tego, że Pan Profus udzielał " pomocy w zakresie czynności operacyjno rozpoznawczych" Wojskowym Służba Inforacyjnym.
Panie Krzysztofie, zacząć trzeba od intencji przyświecających autorom omawianego zapisu w artykule dwudziestym piątym Ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych. Intencją było nie ułatwiać pracy przeciwnikowi służb w nim wymienionych. Na czym to ułatwienie polega? Odwołam się w tym momencie po raz kolejny do wielce instruktażowego w tym względzie porucznika Columbo [One of our tutors--Lieutenant Columbo ( http://fedcba.ning.com/forum/topics/one-of-our-tutorslieutenant )]. W każdej prowadzonej przez niego sprawie najpierw chodziło o zlokalizowanie mordercy pośród wielu potencjalnych osób. Gdyby chcieć prowadzić sprawę z uwzględnieniem ich wszystkich, najpotężniejszej służbie nie starczyłoby środków na realizację tego. Natomiast prowadzenie sprawy wobec wytypowanej wstępnie osoby też nigdy nie było łatwe, ale zawsze miało szansę zakończyć się w miarę szybkim sukcesem, tj. postawieniem jego/jej przed sądem. Podobnie jest w interesującym nas problemie. Zlokalizowanie osób współpracujących z polskimi służbami specjalnymi pozwala na daleko idącą koncentrację wysiłków. Stąd już dużo łatwiejsza droga do ustalenia, które z nich współpracowały z nimi w sprawach nadal ważnych dla ich przeciwnika, w tym w "czynnościach operacyjnorozpoznawczych", i na które zatem osoby warto dalej oddziaływać, aby z nich coś więcej na temat pracy tych służb wydobyć. W tym sensie komisja weryfikacyjna WSI odwaliła za tego przeciwnika kawał solidnej roboty.
Rozumiem, co ma Pan na myśli, jednak nie do końca o to pytał Pan w pierwszym poście.
Pytanie dotyczy Pana Profusa, oraz artykułu, w którym mamy do czynienia z informacją o jego domniemanej współpraca z WSI, a nie wyników pracy Komisji Weryfikacyjnej WSI. Naturalnie, muszę przyznać, że także uważam, że działania Komisji nie do końca były zgodne z prawem i "odwaliła za tego przeciwnika kawał solidnej roboty.", jednak, w swoim poprzednim poście odnoszę się do artykułu, a nie do raportu Komisji. Także, podtrzymując swoje zdanie, uważam, że tak sformułowany artykuł jest zgodny z obowiązującym prawem. Chodź, może jednak bardziej trafionym stwierdzeniem niż „ zgodny z obowiązującym prawem” będzie stwierdzenie „nie łamie obowiązującego prawa”
Panie Krzysztofie, mam nadzieję, że na drugim stopniu studiów inżynierii bezpieczeństwa ( http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/23/65/2365/48_inzynieria_bezpi... ) rzeczywiście uda nam się uruchomić specjalność Bezpieczeństwo systemów informacyjnych. Będziemy wówczas mogli wejść w niezbędne szczegóły procesu zdobywania cudzej informacji i nieodłącznego odeń procesu ochrony własnej informacji. Ze swej strony mogę Was zapewnić, że nie dam się, tak jak koledzy z Notre Dame College, sparaliżować zarzutem tworzenia jakowejś "spy school" ( http://www.hsaj.org/?fullarticle=6.2.1 ). ;-) Dziś poprzestanę tylko na tym, że naprawdę wartościowa informacja składa się z całego mnóstwa mało niekiedy istotnych drobiazgów, które skupione i poddane stosownej obróbce dają dopiero pożądany efekt końcowy. I nie kruszmy już kopii o to, czy dyskutowany przez nas artykuł prasowy już zasługuje na miano "ujawnienia", czy jest jeszcze jedynie "podpowiedzią". Dodam tylko, że artykuł w Rzeczpospolitej ( http://www.rp.pl/artykul/69745,232742_Biznesmen_w_dokumentach_WSI_.... ), na którym oparł się artykuł w Gazecie Wyborczej ( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6054874,Profus_w_dok... ), jest nieco bogatszy w szczegóły.
Uważam, że prawo nie zostało tutaj złamane. Nic nie jest tutaj powiedziane wprost, są to tylko spekulacje co do tego, czy Marek Profus takich informacji udzielał czy też nie. Media skorzystały tutaj z wolności słowa, co oczywiście panu Profusowi mogło się nie spodobać, ale tak to już z mediami jest, niekoniecznie zawsze jest to wiarygodne źródło informacji. Niestety starają się one wszędzie doszukać się sensacji, nawet tam, gdzie ich po prostu nie ma. Chcąc odnieść się do wypowiedzi z forum (http://in.hdt.pl/viewtopic.php?t=2160), hmm próba wejścia - kolejny wymóg rejestracji. Ileż razy jeszcze będziemy zmuszani do rejestracji, żeby przeczytać 3 zdania, które nas interesują? Forum ma nazwę Informacja Niejawna, tymczasem dostęp do niego jest nie do końca jawny.

Ujawnienie danych identyfikujących osoby, która była zarejestrowana jako źródło informacji WSI było i jest niezgodne z prawem. Jest to dla mnie oczywiste czytając podpunkt 2) Ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych :

"Chronione bez względu na upływ czasu pozostają dane identyfikujące osoby, które udzieliły pomocy w zakresie czynności operacyjnopoznawczych organom, służbom i instytucjom państwowym uprawnionym do ich wykonywania (...)"

Samo badanie, czy tajni agenci i informatorzy WSI działali zgodnie z prawem i nie dopuszczali się nadużyć jest słuszne - sprawiedliwość ponad wszystko :) I z wykonywaniem tego zakresu obowiązków Komisji Weryfikacyjnej się zgadzam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Macierewicza (mimo szczerej antypatii dla sposobów działań i samej osoby przewodniczącego tej komisji). Niestety Komisja ta dopuściła się kilku (wielu) oczywistych i domniemanych nieprawidłowości.

Najważniejszym błędem komisji, odnoszącym się do sprawy pana Profusa, jest oczywiście ujawnienie (bądź niezamierzone ujawnienie poprzez niezabezpieczenie akt) danych identyfikujących. Nastąpiło tu złamanie prawa, biorąc pod uwagę Ustawę o ochronie informacji niejawnych (wspomniana na początku postu) jak i Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 lipca 2006 r. w sprawie trybu działania Komisji Weryfikacyjnej powołanej w związku z likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-06-135-953 , a dokładnie paragraf 16:

Akta postępowań weryfikacyjnych podlegają archiwizacji w trybie określonym dla informacji niejawnych w przepisach o ochronie informacji niejawnych.

Jest to bardzo ciekawy temat i dziwie się że nei został kontynuowany.

Wraz z nowymi obliczami nasz sejm dnia 2 stycznia 2011 r. wprowadził w życie "nową" ustawę o ochronie informacji niejawnych. (http://isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20101821228)

Jednym z powodów wprowadzenia nowej ustawy o ochronie informacji niejawnych było dostosowanie polskiego systemu ochrony informacji niejawnych do reguł i praktyki istniejących w Unii Europejskiej:

Założeniami zmienionej ustawy było m.in.

- rezygnacja z podziału na tajemnicę państwową i służbową,

- rezygnacja z traktowania informacji dotyczących prawnie chronionych interesów obywateli i jednostek organizacyjnych jako informacji niejawnych. Ochronie powinny bowiem podlegać jedynie takie informacje, których ujawnienie przyniosłoby szkody interesom Państwa,
(w tym miejscu chciałbym dodać, że przestały być tajne nasze bilingi telefoniczne)

- umożliwienie stosowania zarządzania ryzykiem co istotnie wpłynęło na dopasowanie stosownych środków ochrony do liczby i wagi chronionych informacji oraz rzeczywistego (a nie formalnego) poziomu istniejących zagrożeń,

- rezygnacja ze ścisłej kontroli obiegu dokumentów o niższych klauzulach, a zwłaszcza o klauzuli „zastrzeżone".

Wiele ciekawych pytań i odpowiedzi do "nowej ustawy" zostało sformowanych na http://bip.abw.gov.pl/wai/bip/70/145/ORGANIZACJA_OCHRONY_INFORMACJI...

kolego Paweł Mazurek ja akurat do jawnych bilingów nic nie mam bo jeśli prowadzę prawe życie to do czego ktoś miałby to wykożystać, kogo to interesuje  że dzwonię np do babci albo do mamy ??? Moim zdaniem tylko osoby które mają coś za uszami są przeciwko ponieważ może to obrócić się przeciwko im.

Może i tak, ja osobiście nie chciałbym, by ktoś zaglądał do kogo wydzwaniam i ile czasu z kim rozmawiam. To moja sprawa i mój biznes. Z drugiej strony pewnie i masz rację, że większość osób, które maja coś do ukrycia protestowałyby w zaglądanie ich bilingów. Ja nie mam nic do ukrycia, jednakże uważam, że biling jest prywatną sprawą każdego.

Zasada dla dociekających: "Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz".

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service