Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

Norma PN-ISO/IEC 17799 Technika informatyczna. Techniki bezpieczeństwa. Praktyczne zasady zarządzania bezpieczeństwem informacji punkt 10.1.2 mówi: Zaleca się poddanie systemów operacyjnych i oprogramowania aplikacyjnego rygorystycznemu zarządzaniu zmianami”

W większości przypadków mówi się, żeby aktualizować swoje programy, bo poprawia to jakość korzystania i poprawia błędy z poprzednich aktualizacji. Poza tym stare oprogramowanie bardzo często nie jest kompatybilne z nowym i trudno jest np. przeglądać strony internetowe, gdy część aplikacji nie działa.

O tym kiedy powinno się zmieniać i aktualizować programy norma mówi dalej: „Zaleca się dokonywanie zmian w eksploatowanych systemach tylko w przypadku ważnych przyczyn biznesowych, takich jak zwiększenie ryzyka dla systemu.  Uaktualnienie do najnowszych wersji systemu operacyjnego lub aplikacji nie zawsze leży w interesie biznesowym, gdyż może doprowadzić do zwiększenia podatności i niestabilności w porównaniu do wersji aktualnie eksploatowanej. Może zachodzić także potrzeba dodatkowych szkoleń, poniesienia kosztów licencji, wsparcia, konserwacji i administracji oraz nowego sprzętu, szczególnie w czasie migracji”

Firmy, przed wprowadzeniem aktualizacji muszą się zastanowić czy im się to opłaca, bo aktualizacje nie zawsze są dużo lepsze, często niewiele zmieniają, a pociągają za sobą koszty.

Takim przykładem może być zmiana pakietu Microsoft Office na wersje 2007. Znacznie różni się on wyglądem od swoich poprzedników, przez co potrzeba czasu, żeby go dobrze poznać (a czas w firmie kosztuje), jednak wszystkie funkcje ma praktycznie identyczne. Praktycznie nic on nie zmienił – a koszty są.

Innym przykładem niepotrzebnej zmiany może być system operacyjny Windows Vista. Obecnie jest on już poprawiony i nie jest już tak obrzucany błotem (http://www.trochetechniki.pl/Windows-Vista--wady-i-zalety,t,297.html). Jednak chciałam przedstawić tu argument z początków wprowadzenia Windows Vista, gdy okazało się, że system ma wysokie wymagania, z którymi nie wszystkie komputery (szczególnie te starsze) sobie radzą, a jego wydajność jest niska (http://www.pcworld.pl/news/106213/Vista.wiej.poki.mozesz.html). Zmiana systemu oprócz straty pieniędzy i czasu (pracowników- którzy musieli się nauczyć go obsługiwać, informatyków- którzy musieli zainstalować nowy system i pozostałe programy niezbędne do pracy w zakładzie), przyniosła problemy, których można było uniknąć.

Należy jednak pamiętać, że aktualizacje, szczególnie te dotyczące systemu operacyjnego i programu antywirusowego są bardzo ważne, ponieważ zwiększają bezpieczeństwo komputera poprzez zainstalowanie choćby najnowszej bazy wirusów. Jednak i te nie zawsze są bezpieczne, co pokazuje przypadek McAfee (http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,7799780,Wadliwa_aktualizacja_antywirusa_McAfee.html) i ogromne finansowe straty dla tej firmy (http://www.heise-online.pl/newsticker/news/item/McAfee-zrekompensuj...)

A wy jak uważacie?

Czy warto zawsze aktualizować program o najnowszą wersję?

Jakie przykłady zarządzania zmianami możecie podać?

Views: 108

Replies to This Discussion

Ja natomiast chciałbym was zapytać czy nie uważacie ze czasami jest trochę tak iż coraz to nowsze wersje programów (oczywiście głownie tych komercyjnych) zamiast być stabilniejsze,bezpieczniejsze i lepsze sa poprostu bardziej wymagające co wywołuje tym samym popyt na rynku sprzętu? Czy nie uważacie iz moze byc to celowy zabieg marketingowy? Ja uważam ze tak i również staram sie nie uaktualniac bezmyślnie programów.Winamp jest świetnym przykładem jak coraz więcej dodatków i usprawnień łatwo może zabić popularność programów. Pamiętacie 3cia wersje tego programu;)?Ja bylem wtedy pelen podziwu jak program odtwarzający muzykę może potrzebować więcej pamięci ram niż niejedna ówczesna gra.
Zgadzam się z tym co napisałeś. Powstają nowe, „lepsze” wersje programów, które zamiast usprawniać ich działanie, psują je. Tworzone są programy z niepotrzebnymi funkcjami, niestabilne, źle wpływające na pracę systemu ( najnowsze gg na przykład ). W wielu przypadkach jest to celowy zabieg marketingowy, gdyż czasami aktualizacje lub nowe programy są płatne. Producenci chcą pieniędzy za urządzenia,programy, które nie do końca działają poprawnie, są wersjami beta. Kiedyś było tak, że dany program pełnił 2-3 funkcje, był przejrzysty, działał bez zarzutu. Teraz wszystko posiada dziesiątki funkcji, ale co z tego skoro funkcje te są zbędne.

Z przytoczonych powyżej przykładów wynika jednoznacznie, że nie zawsze warto aktualizować programy o najnowszą wersję.  Ja również jestem tego samego zdania. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że aktualizacje dają użytkownikom nowe możliwości, często zabezpieczają nasze komputery.  Uważam jednak, iż nie zawsze są one koniecznością i należy dokładnie przemyśleć to, czy kolejna aktualizacja jest nam rzeczywiście niezbędnie potrzebna. Jestem także świadoma, że dla nas nie jest to tak znaczący problem, jak dla dużych firm, gdzie każda zmiana pociąga za sobą liczne konsekwencje- pracownicy muszą przyzwyczajać się do nowych rozwiązań, ich praca jest mniej wydajna, a koszty jakie ponosi przedsiębiorstwo są zdecydowanie zbyt wysokie.

Jednym z przykładów , o których wspomniano powyżej, jest program antywirusowy MacAfee, którego aktualizacja okazała się być niekorzystnym rozwiązaniem. Jak przyznał rzecznik firmy  „Komputer z błędem poprawki nie działa - wpada w cykl niekończących się przeładowań systemu lub się zawiesza.”  ( http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/antywirus-macafee-spar... )

Problem wystąpił również w przypadku aktualizowania programu MS Office 2007. W tym przypadku użytkownik mógł zetknąć się z dwoma problemami:  „Kłopot nr 1 związany był z niedawnym uaktualnieniem dla MS Office 2007, które miało wyposażyć pakiet aplikacji biurowych w pełną obsługę technologii .Net 4.0. No i wyposażyło - problem w tym, że poprawka sprawiła, iż aplikacje wchodzące w skład Office 2007 zaczęły się regularnie zawieszać i wyłączać. (…) Drugi problem był mniej uciążliwy, ale za to zetknęło się z nim znacznie więcej użytkowników - były to osoby korzystające z angielskiej wersji Excela 2002 i 2003. Po zainstalowaniu marcowych poprawek okazało się, że w menu "Dodaj/Usuń Programy" oraz "Zainstalowane poprawki" pojawiły się opisy owych uaktualnień w języku... chińskim (zamiast angielskiego).” (http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,7661284,Wadliwe_popr... )

Pamiętam również, że mój znajomy napotkał na problem związany z aktualizacją programu Hamachi. Służy on do tworzenia sieci wymiany plików między komputerami, jak również strzeże dostępu do niej. (http://www.instalki.pl/programy/download/Windows/p2p/Hamachi.html ). Po zaktualizowaniu programu przestawał on działać, a także uniemożliwiał pobieranie plików.

Jestem pewna, że problemy związane z aktualizowaniem programów napotyka wiele przedsiębiorstw.  Każdy bowiem chce zabezpieczyć odpowiednio to, co znajduje się w posiadaniu firmy.  Pewnym sposobem na uniknięcie niepotrzebnych kłopotów wynikających z pobierania nowszych wersji programów jest dostosowanie się do wymagań zapisanych w normie PN-ISO/IEC 17799, którą przytoczyła w swojej wypowiedzi Olga Widła: „Zaleca się dokonywanie zmian w eksploatowanych systemach tylko w przypadku ważnych przyczyn biznesowych, takich jak zwiększenie ryzyka dla systemu”.

Czy zatem aktualizować programy? Moja odpowiedź brzmi tak, ale tylko wtedy, gdy jest to konieczne i pozwala nam zwiększyć  bezpieczeństwo, a nie np. poprawić wygląd programu, narażając nas dodatkowo na wiele zagrożeń i – co w przypadku przedsiębiorstw jest bardzo istotne- niepotrzebne koszty.

 

 

W temacie aktualizacji chciałabym poruszyć troszkę inny problem, mianowicie używanie aktualizacji jako przynęty dla klienta. Dzieje się tak często. W skrzynkach pocztowych użytkowników danego programu zaczynają się pojawiać na maile, które namawiają do zainstalowania aktualizacji, która w rzeczywistości jest złośliwym oprogramowaniem. Ostatnio bardzo często słychać o takich sytuacjach z firmą Microsoft w roli głównej za pośrednictwem poczty elektronicznej. Mianowicie, na całym świecie zaczęły pojawiać się podejrzane maile, w których rzekomo Microsoft namawiał ich do zainstalowania niezbędnej aktualizacji Windows. Tak naprawdę zachęta ta dotyczyła instalacji złośliwego oprogramowania. Mail pochodził z adresu support@microsoft.com (intruz podszywał się pod Centrum Bezpieczeństwa Microsoftu), a jego tytuł to "Uwaga: Twój komputer jest zagrożony!".

Tak prezentuję się pełna treść wiadomości:

Witamy w systemie Aktualizacji Microsoft Windows.

Zaktualizuj swój komputer!
System Aktualizacji Microsoft Windows zeskanował
Twój komputer i znalazł krytyczne błędy w systemie.
Prosimy o jak najszybszą aktualizację systemu.
Zignorowanie tej wiadomości i brak aktualizacji może spowodować
całkowitą i bezpowrotną utratę danych z komputera.
(W celu aktualizacji kliknij w przycisk niżej "Pobierz teraz i zainstaluj")

Krytyczna Aktualizacja dla Microsoft Windows XP/2000/2003/Vista
MS07-017 (925902)

Pobierz teraz i zainstaluj (tutaj adres fałszywej aktualizacji)

Więcej informacji pod adresem:
http://www.microsoft.com/technet/security/bulletin/ms07-017.mspx

Microsoft Centrum Zabezpieczeń
2007 Microsoft Corporation. All rights reserved

Oczywiście pod żadnym pozorem nie należy uruchamiać pliku wskazanego w wiadomości (KB-MS07-017.exe). Spam, w którym użytkownik informowany jest, iż posiadana przez niego wersja systemu Windows podatna jest na różnego typu ataki z sieci kieruje go do legalnie działającej strony komercyjnej. Stamtąd jednak nieświadoma ofiara zostaje przekierowana pod adres, gdzie wyświetla się okno pop-up, zachęcające do pobrania i instalacji rzekomo przydatnego oprogramowania, które później jednak nie okazuje się tak przydatne jak zapewniany został o tym wcześniej użytkownik. Plik do instalacji, którego zachęca nadawca spamu jest to w rzeczywistości koń trojański Troj/DSNX-05, który dać może intruzowi możliwość przejęcia kontroli nad komputerem.

Wcześniejsza sfałaszowana informacja na temat konieczności aktualizacji systemu Windows także była rozsyłana jako mail wraz z instrukcją uruchomienia załączonego plik i postępowania zgodnie z instrukcjami, które mają być wyświetlone. W tym wypadku był to wirus Mal/BredoZp-B (zgodnie z nazewnictwem Sophos). W tym konkretnym przypadku mail był podpisany imieniem i nazwiskiem prawdziwego pracownika Microsoft - Steve'a Lipnera, ale już to skąd jest wysłany daje potwierdzenie oszustwa. Wysyłany był bowiem z konta "no-reply@microsft.comAdres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ". Brak "o" jest jednoznaczny.

O podobnych przypadkach możemy przeczytać:

http://www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/wirusy/2010/02/falszywa-aktu...

http://www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/wirusy/2010/02/falszywa-aktu...

Bardzo ważnym w tych sytuacjach jest fakt, iż żadna firma a zwłaszcza Microsoft nigdy nie informuje w ten sposób swoich użytkowników o potrzebie aktualizacji i instalacji dodatkowego oprogramowania. Wykorzystuje ona w tym celu zintegrowany w systemie mechanizm automatycznych aktualizacji a sama wiadomość dla niezaawansowanego użytkownika może wyglądać na autentyczną.

Podobne maile z plikiem w załączniku mogą zawierać wirusa, program wywiadowczy, konia trojańskiego lub też być próbą wyłudzenia od użytkownika danych osobistych mające na celu kradzież tożsamości lub inne nadużycia. W takich przypadkach zaleca się niezwłoczne usunięcie takiej wiadomości.

Zainteresowanych informacjami i poradami, o tym jak zabezpieczyć się przed podobnymi sytuacjami komputerowymi rozsyłanymi pocztą elektroniczną odsyłam na stronę:

http://www.microsoft.com/poland/protect/yourself/phishing/msemail.mspx

 

Zgadzam się z moimi przedmówcami, iż aktualizacja programów i korzystanie z każdej pojawiającej się na rynku wersji może przysporzyć więcej problemów niż korzyści. Dzieje się tak w przypadku wielu powszechnie używanych programów tj. przeglądarki internetowe, których nowsze wersje nie zawsze posiadają kompatybilne pluginy. W przypadku programów antywirusowych, mogą one nawet powodować poważne błędy w systemie! Miało to miejsce jakiś czas temu podczas instalacji AVG: http://tech.wp.pl/kat,1,title,Aktualizacja-antywirusa-AVG-popsula-W... .

            Problemy związane z aktualizacją występują jednak również w przypadku drogich, skomplikowanych programów, w których przechowywane są niezwykle ważne dane. W przypadku programów księgowych większość z nich jest skonstruowana tak, że aby zainstalować nową wersję należy instalować wszystkie, które pojawiały się przed nią. Każda kolejna nie zawiera informacji zawartych w poprzedniej. Nieumiejętna instalacja może spowodować całkowite zablokowanie programu i przysporzyć dużych problemów przedsiębiorstwu.

            Kolejny problem to brak możliwości przeniesienia bazy danych z poprzedniej wersji do najnowszej. Niejednokrotnie konieczne jest „ręczne” przenoszenie każdej tabeli.

            Moim zdaniem zawsze przed kliknięciem „aktualizuj” warto się chwilę zastanowić czy aby na pewno jest nam to konieczne, czy brakuje nam czegoś w obecnej wersji i spróbować sobie wyobrazić co może nastąpić po aktualizacji.

Całkowicie podpisuje się pod wyżej zamieszczonymi postami. Trzeba umieć rozgraniczyć i dokonać odpowiedniej selekcji, które aktualizacje są potrzebna a które nie… niestety czasem nie mamy wpływu za bardzo na to, ponieważ np. przy zamknięciu systemu same instalują się aktualizacje… Nowsze wersje maja na celu poprawę jakości i wydajności, natomiast nie zawsze tak jest… zgadzam się że niektóre ładniej wyglądają, mają jakieś dodatkowe „bajery”, natomiast trzeba sobie zdać sprawę czy nam to jest naprawdę potrzebne? Uważam, że nie. Dodatkowym argumentem jest fakt iż każdy nowszy program potrzebuje większych wymagań systemowych. Podczas pracy najnowszego GG zabierane jest przez procesor dużo pamięci RAM, co powoduje że komputer często się zawiesza (mowa o komputerach starszych).

 

Natomiast jeśli chodzi o aktualizacje antywirusów jest rzeczą niezbędną. Trzeba zmniejszać prawdopodobieństwo wtargnięcia takiego intruza, dlatego na tym nie ma co oszczędzać i korzystać z darmowych tylko lepiej dopłacić kilka groszy więcej i mieć większą pewność, że nasz komputer będzie bezpieczniejszy. Zawsze jeszcze można też skorzystać z darmowego antywirusa na określony czas (najczęściej miesiąc) i samemu się przekonać czy nam odpowiada. Każda firma powinna dbać o bezpieczeństwo swoich danych i chronić je.

 

Znalazłem ciekawy link i zachęcam do zapoznania się z jego treścią.

http://www.locos.pl./publikacje/6689-najpopularniejsze-szkodliwe-pr...

To prawda, że niektóre instalacje instalują się same podczas zamykania systemu. Nieprawdą jest jednak to, że nie mamy na to wpływu. Jeśli chodzi o instalowanie aktualizacji dotyczących bezpośrednio Windowsa możemy je wyłączyć. Jest to tzw. system automatycznej aktualizacji. Muszę przyznać, że jest on dość uciążliwy. Bywały przypadki, że musiałam szybko wyjść z domu zabierając ze sobą komputer, a nie mogłam tego uczynić, ponieważ musiałam czekać, aż przed wyłączeniem mój system zainstaluje aktualizacje i dopiero wtedy się sam wyłączy. Problem jest taki, że nie możemy w tym czasie wyłączyć zasilania oraz samego komputera (wyświetla się komunikat ostrzegawczy). Spotkałam się również z przypadkiem, że po zainstalowaniu jednej z aktualizacji Windows 7 zaczęły pojawiać się dziwne problemy z działaniem mojego systemu, dopiero po przywróceniu systemu do dnia sprzed aktualizacji wszystko wróciło do normy. Aktualizacje również instalują się przy włączaniu systemu, co jest kolejną uciążliwością. Musimy czekać czasami nawet 3-4 razy dłużej aż nasz system się całkowicie 'odpali' i będziemy mogli z niego korzystać.
Wszelkie aktualizacje powinny mieć na celu przyspieszenie i poprawienie działania systemu oraz zabezpieczeń, ale tak jak wcześniej koledzy i koleżanki stwierdzili często takie aktualizacje mają odwrotny skutek. Okazuje się, że to co nowsze niekoniecznie dla nas jest lepsze. Często po pewnych aktualizacjach musimy uczyć się na nowo obsługi niektórych programów. Tak się dzieje z aktualizacjami właśnie wcześniej wymienionych przeglądarek internetowych. Tym samym stwierdzam, że producenci tych produktów powinni dać nam możliwość wyboru wyglądu przeglądarki przy zachowaniu wszystkich nowych ulepszeń np. szybkości działania przeglądarki (otwierania stron).
Uważam, że przemyślane zmiany oprogramowania i wprowadzanie aktualizacji jest dla firmy jak najbardziej korzystne. Na rynku pojawiają się coraz to nowe wersje programów, które mają na celu ułatwienie pracy oraz rozbudowanie już istniejących bądź dodanie nowych funkcji poszerzających możliwości programu. Uważam, że warto korzystać z propozycji producentów, bo nawet jeśli wydaje nam się, że z nowych funkcji czy ułatwień nie będziemy korzystać, może okazać się, że będzie zupełnie odwrotnie i bardzo ułatwią one naszą pracę z programem. Nie należy się więc bać aktualizacji i korzystać z nich.
Czasem wydaje nam się, że jeśli od początku pracujemy na jakimś programie np. Microsoft Word 97 nowsze wersje tylko spowolnią naszą pracę i przytłoczą nas nadmiarem nowych funkcji. Jednak myślę, że jest to kwestia wprawy i o ile kilka pierwszych dni z zaktualizowanym programem może spowodować wolniejszą pracą to w miarę upływu czasu i zapoznawania się z funkcjami możemy stwierdzić, że dana aktualizacja jest dobra i nowa wersja sprawia, że pracuje nam się dużo łatwiej, a większość jak nie wszystkie nowe funkcje są bardzo pomocne.
Oczywiście nie należy na ślepo aktualizować wszystkiego co się da. W Przedsiębiorstwach aktualizacjami systemów komputerowych i oprogramowania powinny zajmować się wyznaczone do tego osoby np. informatycy, którzy będą umieli ocenić czy dana aktualizacja przyniesie więcej pożytku niż zamieszania.

Norma PN-ISO/IEC 17799 punkt 10.1.2. mówi nam co powinniśmy rozważyć przed aktualizacjami:

 

W szczególności zaleca się rozważenie następujących elementów:

a)       identyfikowanie i rejestrowanie znaczących zmian;

b)       planowanie i testowanie zmian;

c)        szacowanie potencjalnego wpływu zmian, także wpływu na bezpieczeństwo;

d)       formalnej procedury zatwierdzania proponowanych zmian;

e)       przekazywanie informacji i zmianach wszystkim właściwym osobom;

f)        procedur przywracania, w tym procedury i odpowiedzialności za przerwanie i odtworzenie na wypadek niepomyślanych zmian lub nieprzewidzianych zdarzeń.

 

Analizując te punkty możemy uniknąć strat pieniężnych i czasowych o których pisała już Olga.

Odpowiadając na zadane przez nią pytanie – warto aktualizować zmiany gdy są one dla nas korzystne, gdy wzrasta komfort korzystania z oprogramowania oraz  poziom bezpieczeństwa.

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service