Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

W dziale Ochrona Mienia i Informacji znanego nam doskonale forum ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/ ) pojawiło się pytanie, przy okazji którego chciałbym uczulić Was na problem, który często pojawia się w kształceniu na odległość. Otóż, zamiast coś sprawdzić, zaczynamy o tym dyskutować kierując się własnymi odczuciami. Mogą być one prawidłowe, częściej jednak sprowadzają dyskutantów na coraz bardziej odległe manowce. Czy tak było również w tamtym przypadku ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?t=304 )?

Views: 255

Replies to This Discussion

Czytając tutaj http://www.czn.uj.edu.pl/kompendium/?q=node/91

Dyskusja jest „ jedną z aktywizujących metod nauczania polegająca na wymianie poglądów, wspólnym poszukiwaniu prawdy, rozwiązaniu istotnego problemu lub uzgodnieniu przeciwstawnych stanowisk na dany temat”.

„Dobra dyskusja wymaga starannego przygotowania. Wymaga umiejętności stawiania pytania, na tyle ciekawie, by wywołać różne lub kontrowersyjne skojarzenia”.

„Celem dyskusji jest więc zawsze uzgodnienie przeciwstawnych stanowisk lub rozwiązanie problemu. Niemniej, istnieją pytania, które nigdy nie doprowadzą do osiągnięcia celu dyskusji. Wiedza o tym, jakich pytań nie należy formułować, jest istotnym elementem umiejętności dyskutowania”.


Wynika z tego, że jeżeli nie będzie jasno określony temat czy też odpowiednio zadane pytanie jest możliwość, że rozmówcy „odbiegną” jakby od tematu.

W tym przypadku http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?t=304 można odszukać oczywiście podstawowe elementy dyskusji, znajdujemy różne wypowiedzi, poszukiwanie przez dyskutantów prawdy i dążenie do rozwiązania problemu i próby odpowiedzi na nurtujący temat, który został wprowadzony przez użytkownika. Na pierwsze pytanie główne udzielona została odpowiedź i myślę, że gdyby nie wtrącenie kolejnej kwestii, rozmowa ta prawdopodobnie zostałaby zakończona po tych dwóch wypowiedziach. Można dostrzec, że dyskutanci zeszli na „coraz bardziej odległe manowce” ale było to nieuniknione, gdyż każda nowy wywód, nowe wtrącenie wzbudzało powstawanie kolejnych zagadnień itd.
Rozmowa wyszła poza swój temat z powodu właśnie ciekawości drugiego użytkownika, który jak już napisała Agata „widząc, że może się dużo dowiedzieć od zorientowanego w sprawie rozmówcy drążył dalej.. .” Jednakże można spojrzeć na to z tej strony: dzięki zaspokajaniu własnego „głodu” wiedzy przez „endemita” inni mogą dowiedzieć się rożnych rzeczy dotyczących tej właśnie sprawy.
Autor pierwszego pytania dostając konkretne odpowiedzi, korzystając z okazji próbował rozwiązać inne swoje problemy. Czy byłaby różnica gdyby zadał te wszystkie pytania na samym początku? Tak, wtedy napływające odpowiedzi nie wydawałyby się odbiegać od głównego pytania problemowego.


W wypowiedziach poza sprawdzonymi wiadomościami ważne są także nasze własne odczucia, wpisując coś często dodajemy do tego to jaki jest nasz punkt widzenia w danej sprawie. Glosy "za" lub "przeciw", wypisywane inne zdania, informacje i fakty przez dyskutantów tworzą i rozwijają właśnie dyskusję, a to czy będzie ona zgodna z głównym założeniem? Myślę, że to już zależy od nas samych.
Pani Agato, Natalio i Moniko, z całego serca dziękuję Wam za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że wprowadzenie do Waszych studiów przedmiotu Metody i techniki kształcenia na odległość ( http://fedcba.ning.com/group/mitkno ), a zwłaszcza takich zagadnień jak zagadnienie Rozwijanie umiejętności stawiania pytań zamkniętych ( http://fedcba.ning.com/group/mitkno/forum/topics/rozwijanie-umiejet... ) w temacie Rozwijanie umiejętności ( http://www.lemant.user.icpnet.pl/tad/ester1-8.html ) tego przedmiotu ( http://www.lemant.user.icpnet.pl/tad/ester1.html ), byłoby Wam ze wszech miar przydatne.
W przypadku ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?t=304 ) mamy właśnie do czynienia z dyskusją, która nie jest oparta na faktach. Rozmowa przeradza się w poszerzanie własnej wiedzy o domysły innych. Już w pierwszej odpowiedzi do zadanego pytania uzyskujemy informacje dosyć luźne, będące własnym zdaniem użytkownika, niczym nie potwierdzone. Jak to Pan dr. już zaznaczył forumowicze zamiast poszukać odpowiedzi w jakimś wiarygodnym źródle przez większość czasu 'gdybają', co sprowadza rozmowę na trochę inny od zamierzonego tor.

Natomiast co do kwestii pytań zamknietych to utwierdze Pana wprost: są przydatne, gdyż łatwiej udzielić na nie odpowiedzi, a jak wiadomo 'student zachowuje się tak jak prąd, zawsze idzie po najmnijeszej linii oporu'. ;)
Pani Magdo, dziękuję za to "krzepiące", a samokrytyczne spostrzeżenie. ;-) Na szczęście, a dowodzą tego tamte załączniki ( http://fedcba.ning.com/forum/topics/bezpieczenstwo-informacji-2010 ), jest całkiem spora grupa studentów, która nie każe swoim nauczycielom akademickim popadać w nastrój charakteryzujący rzekomo (gdyż moja żona, zagadnięta przed chwilą o to, tego nie potwierdza, głównie z powodu głębokiej automotywacji jaką sobie zdążyła wcześniej wypracować, ale i z powodu tak intensywnej szpitalnej "galopki", która nie dawała jej najmniejszego nawet miejsca na rozczulanie się nad sobą) kobiety po porodzie ( http://swiatmamy.info/Baby-blues.php ) i wsłuchiwać się w dźwięki, ot, choćby California Blue ( http://fedcba.ning.com/xn/detail/2516803:Comment:10953 ). Czyli, jedziemy dalej z kształceniem na odległość, nieprawdaż? :-)
Czy pańską wypowiedź mam odebrać jako sugestię, że może się Pan czuć jak pseudo kobieta po porodzie tylko i wyłącznie dlatego, że studenci nie wypowiadają się na forum, a tym samym zawodzą Pana oczekiwania?

Jeszcze raz poruszę temat pytań zamkniętych, bo widzę, że się nie zrozumieliśmy. Otóż, pytania zamknięte są preferowane, ale nie wymagane. Wszak kształcą się tu przyszli specjaliści, ale nikt z nas nie lubi sobie utrudniać życia. Postęp człowieka jest uwarunkowany wygodą, chęcią poprawy stanu rzeczy, ułatwienia funkcjonowania, dlatego też i student jest bardziej skłonny poruszyć temat z pytaniami zamkniętymi.
Trudno się z Panią nie zgodzić, Pani Marto. Zwłaszcza, że podążając za Pani wskazaniem odnośnie tego tematu w wyszukiwarce natknąłem się także na następującą grafikę

;-)
Jak powszechnie wiadomo, dyskusja to „ustna lub pisemna wymiana zdań na jakiś temat mająca prowadzić do wspólnych wniosków” (http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2455364).
W dyskusji ustnej, podczas różnego rodzaju spotkań, bardzo ważną rolę odgrywa komunikacja niewerbalna. Dotyczy ona przekazywania informacji za pomocą gestów, mimiki twarzy czy też postawy ciała. Przykładowo, dyskusja telefoniczna czy też branie udziału w wypowiadaniu się na konkretny temat na różnych forach jest często łatwiejsze, mniej krępujące dla nas niż rozmowa „na żywo”. Podczas rozmowy „twarzą w twarz” naszemu odbiorcy jest nas łatwiej zrozumieć dzięki mowie ciała. Zwraca też on uwagę na intonację naszego głosu i sposób w jaki mówimy. Problemem w dyskusjach na forach internetowych, gdzie rozmówcy się nie widzą, jest brak komunikacji niewerbalnej. Ludzie często błędnie odbierają wypowiedzi innych, nie wiedzą czy dana osoba jest szczera, ironiczna, sarkastyczna. Żeby uniknąć konfliktów na forach internetowych czy też rozmowach poprzez komunikatory z pomocą przyszły nam emotikony, których celem jest ukazanie chociaż w małym stopniu naszej reakcji w odniesieniu do danej wypowiedzi.
Zgadzam się moimi przedmówcami, co do wypowiedzi na http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?t=304. Osoba zadająca pytanie, uzyskała myślę zadowalające odpowiedzi. Nie wiadomo jednak, czy były one w 100% prawdziwe, nie zostały bowiem poparte żadnymi dowodzącymi o ich słuszności czy też prawidłowości linkami, odnośnikami z całkowicie pewnych źródeł.
Zahaczając o tematykę pytań zamkniętych, uważam, tak jak wspomniała Magda, że odpowiedzieć na takie pytania jest o wiele prościej niż na pytania otwarte. Powód jest chyba jasny – odpowiedź zajmuje mniej czasu i nie musimy zbytnio się przy tym wysilać.
Śledząc to forum, zauważyć można od razu to na co zwrócić uwagę kazał nam Pan Doktor. Otóż, faktycznie, nie wiedza w każdej ujawnianej postaci stanowić może podstawę do wystąpienia ogólnego chaosu. I tak stało się i w tym przypadku. Faktycznie rozmowa toczyła się między "minxem" a "Laosem", jednak była ona "sucha", nie poparta przykładami, wręcz nie zrozumiała. Laos tłumaczył pewne rzeczy, coś tam wiedząc, jednak nie do końca potrafił przekazać swoje uwagi. Dopiero gdy pojawiła się sugestia aby skorzystać ze strony: http://bip.abw.gov.pl/palm/bip/57/49/Wzory_ankiet_bezpieczenstwa_os... wchodząc odpowiednio w punkty z zapisem:
"Czy i kiedy oraz przez jaki organ w ciągu ostatnich 10 lat był (-a) Pan (-i) karany (-i) (jeśli tak i nie nastąpiło zatarcie skazania, proszę podać nazwę organu oraz określić, za popełnienie jakiego przestępstwa lub wykroczenia)?"

oraz:

"W przypadku, gdy osoba sprawdzana nie była karana, lub skazanie uległo już zatarciu, należy wpisać odpowiedź "Nie byłem(am) karany(a) w ciągu ostatnich 10 lat". - dopiero wtedy sprawa stała się klarowniejsza, a rozwiązanie godniejsze zaufania.

Oto właśnie chodzi w dyskusji, aby nie od razu reagować emocjonalnie, "wyrzucając" z siebie tzw. dobre rady, a posługiwać się faktami. Nie dość, że informacja zawarta w tak przeprowadzonej rozmowie lepiej trafia do drugiej osoby, to sprawia również, że ma ona swoistego rodzaju pewność, że jest z dobrego źródła, podparta faktami- stricte odpowiadająca na nurtujące pytania.
Cóż, wielokrotnie dyskusje zainicjowane przez daną osobę schodzą na manowce. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że mało która dyskusja przez cały jej przebieg trzyma się zadanemu wstępnie tematowi. Nie inaczej wygląda sytuacja przedstawiona na forum terroryzm.

Wpływ na takie sytuacje ma bardzo wiele czynników. Bardzo często jest to po prostu lenistwo. Nie chce nam się dokładnie zapoznać z dyskusją, chcąc jednak koniecznie wypowiedzieć się w niej piszemy coś, co może mieć niewielki, a często nawet zerowy związek z pierwotnym tematem. Do takich sytuacji mogą także doprowadzić osoby nie liczące się ze zdaniem innych, chcące narzucić innym własny punkt widzenia. Wystarczy wtedy, że przynajmniej jedna osoba podchwyci taką tezę i w naszą dyskusję wkrada się bałagan. Ostatnią, ważną moim zdaniem przyczyną jest nieodpowiednie przygotowanie do dyskusji. Nie mając odpowiedniej wiedzy prezentujemy wnioski, które mogą znacznie rozmijać się ze stanem prawdziwym. Efekt będzie podobny jak w przypadku poprzednio wymienionej przeze mnie przyczyny.

Bezdyskusyjnie problem ten w znacznym stopniu dotyczy kształcenia na odległość. W przypadku tradycyjnego kształcenia, dyskusja może toczyć się w zupełnie innym toku, a prowadząca ją osoba z odpowiednią wiedzą może błyskawicznie weryfikować mijające się z prawdą wnioski, komentarze.

Na koniec chciałbym wspomnieć, iż moim zdaniem takie odbieganie od pierwotnego tematu może przynieść spore korzyści. Jeżeli nie będzie to zejście na odległe manowce, może się okazać, że taka wypowiedź zwróci naszą uwagę na kolejną, bardzo istotną w danym temacie kwestię. Będzie to czymś w rodzaju nieszablonowego, świeżego spojrzenia, bardzo potrzebnego w każdej dyskusji. Niestety, najczęściej odejście od tematu dyskusji jest zbyt odległe, aby mogło przynieść jakieś korzyści.
Mój tok myślenia jest podobny do tego co powiedzieli moi poprzednicy. Mianowicie odchodzenie od tematu przewodniego dyskusji jest bardzo częstym zjawiskiem występującym praktycznie na każdym forum internetowym. Lecz czy spowodowane to jest tylko lenistwem? Myślę, że nie jest to jedyny czynnik. Może zdarzyć się również taka sytuacja, że dana osoba nieświadomie „odbiegnie” od tematu wtrącając do swojej wypowiedzi np. jakąś ciekawostkę, anegdotę. Wtedy kolejni wypowiadający „jak jeden mąż” zagłębiają się w to co napisał poprzednik. Każde forum posiada swój regulamin, oczywiście 99% użytkowników nawet nie spojrzy okiem na niego, tylko podczas rejestracji akceptuje bezmyślnie regulamin. Ale również każde forum posiada swoich moderatorów, których zadaniem jest „doglądanie forum od czasu do czasu. Mają możliwość zmieniania treści lub usuwania postów oraz blokowania, odblokowywania, przenoszenia, usuwania i dzielenia tematów w forum, które moderują. Generalnie czuwają aby ludzie nie schodzili z tematu w dyskusjach oraz nie publikowali nieodpowiednich materiałów. Takie coś znalazłem właśnie na stronie www.forum.terroryzm.com.pl w zakładce FAQ, czyli najczęściej zadawane pytania. Czy ktoś z was zapoznał się w ogóle z tym? Zapewne nie…
Fakt czasami odbieganie od tematu może przynieść jakieś korzyści, ale po to jest przecież możliwość założenia nowego tematu i każdy „forumowicz” powinien o tym pamiętać, aby panował ład i porządek.
A gdyby tak chociaż się tam Pan przedstawił ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?t=350 )...
Panie Dawidzie, nie chcę Pana straszyć, ale Laos pisząc o Pana ewentualnym przystąpieniu do "naszej paczki" ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?p=1681&highligh... ) miał na myśli również to ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/files/tequila_7265051_171.jpg ) załączone do tamtego komentarza ( http://www.forum.terroryzm.com.pl/viewtopic.php?p=1640&highligh... ). ;-)

RSS

© 2012   Created by Tadeusz Lemańczyk.   Powered by .

Badges  |  Report an Issue  |  Terms of Service