Multilingual Studies at a Distance

Students and Academics of All Countries, Unite! :-)

Każdy, kto od lat śledziłby moje dyskusje internetowe, doszedłby szybko do wniosku, że należę do osób wielce doceniających krytycyzm zawarty w satyrycznych skrótach graficznych (ot, chociażby pod adresem http://forums.ec.europa.eu/debateeurope/viewtopic.php?p=1565&hi... ). Tak było i tym razem. Zastanawiając się nad istotą odpowiedzialności za bezpieczeństwo zacząłem przeglądać internetowe grafiki, i nie zawiodłem się. Pod adresem http://www.usmansheikh.com/wp-content/uploads/2009/02/responsibilit... znalazłem ten właśnie JPG.

W coraz większej ilości przypadków wszyscy zaczynamy sobie uzmysławiać, że skończyły się bezpowrotnie czasy, kiedy to "W czasie epidemii mieszkańcy 'pięknych dzielnic' chronili się w wiejskich rezydencjach" [UE powstrzymuje nas od cofania się w rozwoju społecznym. Jun 22, 2004 2:31 pm, Liliana Lemańczyk - serika432 ( http://groups.yahoo.com/group/forthenewuniverse/message/9321 )].

Share Twitter

Reply to This

Replies to This Discussion

Największym dobrodziejstwem każdego PAŃSTWA jest zdrowe społeczeństwo. W ostatnim okresie czasu tematem dyżurnym wszystkich mediów jest grypa A/H1N1. http://wiadomosci.wp.pl/apage,1,kat,109994,raport.html. Światowa Organizacja Zdrowia nakazała krajom członkowskim ogłoszenie pandemii grypy, pierwszej globalnej od 41 lat tego typu epidemii. Inne zdanie w tej sprawie wyraża prof. M. D. Majewska – światowej sławy chemik i neurobiolog, która wręcz twierdzi, że o nowej grypie „nic tak właściwie nie wiemy”. http://www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI&feature=sub
http://www.youtube.com/watch?v=Ny7hixjWRds&feature=sub
http://www.meritum-news.com/PORADY/?p=713. Jak daleko jesteśmy manipulowani? Jak powinniśmy się zachować?

Reply to This

"Jak powinniśmy się zachować?" W grupie Zanim pójdziesz do sklepu. ABC zakupów zespołu projektowego Ergonomia przy komputerze, czy jest możliwa? ( http://ergokomp.ning.com/ ) Piotr Łączkowski proponuje "uczyć sie na swoich błędach" ( http://ergokomp.ning.com/xn/detail/4426589:Comment:159 ). No tak, tylko że tam w najgorszym przypadku w grę wchodzi utrata przez jednostkę ludzką kilku tysięcy złotych, a tutaj solidne przerzedzenie całego narodu.

Reply to This

Tu się niestety nie zgodzę z Panem. To nie chodzi o utratę kilku tysięcy złotych. W przypadku zakupienia sprzętu może się to skończyć poważnymi uszkodzeniami układu mięśniowo-szkieletowego. Pieniądze w tym momencie nie grają roli. Za to jeżeli osoba pracująca na nieodpowiednim sprzęcie nabawi się zespołu cieśni nadgarstka lub innych dolegliwości to może się okazać, że jest niezdolna do pracy. I co wtedy? Kto poniesie koszty utrzymania takiego obywatela? Zakładając, że jest to problem rosnący w siłę może się okazać, że my ludzie zdrowi będzie utrzymywać tych, którzy chcieli trochę zaoszczędzić lub "uczyli się na swoich błędach"...

Reply to This

Dokładnie, kilka tysięcy, to kosztuje stanowisko komputerowe, jednak zdrowie? Zdrowie jest bezcenne, a nawet jeśli Pan dr uważa że jednak to są tylko jednostki, to popieram Pana Piotra- kto będzie ponosił i ponosi straty za rentę, którą wypłaca się nie przez jeden rok a do wieku emerytalnego! Niestety to ludzie zdrowi i pracujący i płacący podatki później płacą za takie spojrzenie na świat.

Reply to This

Darku, mówisz o manipulacji? a może jednak o przymusowym ludobójstwie, bo do tego powoli zaczyna się to wszystko sprowadza!!!!
http://www.meritum-news.com/PORADY/?p=713

Reply to This

Witam
Tak, biorąc pod uwagę życie w XIX wiek i lata wcześniejsze, to rzeczywiście zasobność portfela miała wpływ na ocalenie konkretnych jednostek ("W czasie epidemii mieszkańcy 'pięknych dzielnic' chronili się w wiejskich rezydencjach"). Jednak dzisiejsze czasy, w których ogólna dostępność towarów, możliwość przemieszczania się w krótkim czasie na dalekie odległości, powodują zwiększenie zagrożenia, chociażby grypą A/H1N1.
To powinno nam uzmysłowić, że nie tylko mamy dobrodziejstwa związane z postępem
i dostępnością towarów i usług, ale również wiążą się z tym zagrożenia i odpowiedzialność.
I tak, jak w owej grafice przekornie (moja chata z kraju), nas to nie dotyczy ? .
Mamy po jednej stronie ogólną dostępność, dobrodziejstwa przemysłu, a drugiej strony szybko rozprzestrzeniające się choroby, epidemie.
Dlatego sądzą, że tak jak wspólnie korzystamy z dobrodziejstw obecnych czasów, tak wspólnie powinniśmy rozwiązywać zagrożenia.

Reply to This

Każdy powinien sobie uświadomić, że odpowiedzialność zaczyna się od jednostki i pnie się coraz wyżej. Należy nauczyć się przewidywać konsekwencje swoich czynów ponieważ każdy jest za kogoś odpowiedzialny. Wymienić tu można rodzinę, pasażerów w samochodzie itp. Wchodząc po drabinie „władzy” zwiększa się zasięg odpowiedzialności przykładem tu może być prezydent (odpowiedzialny za cały kraj). Obecna rozwinięta technologia pozwala na nowe możliwości ale jednocześnie jest dużym zagrożeniem. Człowiek jest omylny i popełnia błędy ale zawsze powinien mieć przygotowany plan postępowania w razie „awarii”.
Nawiązując do wypowiedzi Piotra i Marii uważam, że stanowiska komputerowe nie zostaną przez dłuższy czas zmienione. Ludzie nie uświadamiają sobie zagrożeń. Podczas pisania pracy o obciążeniach narządu ruchu związanych z pracą biurową, badani pracownicy nie bardzo rozumieli co jest złe w ich stanowisku pracy a co gorsze nie widzieli związku pomiędzy odczuwanymi dolegliwościami a sposobem wykonywania pracy. Mim zdaniem jest to spowodowane niewłaściwym szkoleniem BHP pracowników oraz pracodawców.

Reply to This

Droga Marto, nie tylko szkolenia są niewłaściwie prowadzone.
Gdybyśmy tak patrzyli- to wyszło by że niestety nie mam aż tak wiele "dobrych" służb wogóle szkolących BHP'owców, a co dopiero pracowników czy pracodawców.
jednak to jest zamknięte koło! Pracownicy są nieświadomi że mają prawo walczyć o renty, BHP-owcy boją się narazić pracodawcom, lub też w ogóle nie są świadomi tego co tak naprawdę jest "dobre", pracodawcy- polscy- niestety nie mają takich pieniędzy by polepszać warunki pracy= nie stać ich na to, zagraniczni pracodawcy- wykorzystują tanią siłę roboczą (w swoich krajach w 100% przestrzegają choć by tych krzeseł i rotacji prac pracowników, ale w Polsce niekoniecznie?), dalej idąc koło zamyka się na PIP'ie, który średnio raz na 10 lat wchodzi do firmy i ją kontroluje, a nawet jak już kontroluje, to niestety jest duże prawdopodobieństwo że niestety skusi się na łapówkę gdyż tak mało zarabiają te służby.
Czyż nasz kraj nie jest Piękny? PARANOJA.
jednak zamiast marudzić, może udało by się jakoś przerwać to koło?

Reply to This

Nie wątpię, że jako osoby stojące wkrótce przed decyzją konkretyzującą Wasze plany odnośnie pisania pracy dyplomowej magisterskiej zwróciliście uwagę na pracę magisterską Marcina Kowalskiego ( http://fedcba.ning.com/group/sd/forum/topics/praca-magisterska-marcina ). Nie jest ona jeszcze pracą magisterską z inżynierii bezpieczeństwa, gdyż to Wy dopiero będziecie pierwszymi magistrantami piszącymi takie prace na tym nowym kierunku studiów. Nie jest jednak tak, aby ta praca magisterska pisana na kierunku studiów zarządzanie i marketing, i to na specjalności zarządzanie przedsiębiorstwem, mogła zupełnie uciec od zagadnień bezpieczeństwa. Już na stronie czwartej pojawia się stwierdzenie "Główną przyczyną gromadzenia funduszy publicznych jest istnienie potrzeb zbiorowych. Do podstawowych potrzeb, których jednostka nie może zaspokoić indywidualnie zalicza się potrzebę bezpieczeństwa", które wzbogaca naszą dyskusję w ramach niniejszego wątku. A które z realizowanych przez nas tematów ( http://www.lemant.user.icpnet.pl/tad/seter2.html ) mogłyby być wzbogacone następującymi stwierdzeniami: "Od 2005 roku wprowadzono do ustawy budżetowej 13 funduszy celowych [...] Fundusz Modernizacji Bezpieczeństwa Publicznego" (s. 13), "W szczególności zadania własne obejmują sprawy [...] porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego" (s. 37-38), "Do zadań związanych z wykonywaniem wydatków należą: [...] bezpieczeństwo publiczne i ochrona przeciwpożarowa" (s. 100-101)?

Reply to This

Marcin Kowalski którego Pan cytuje niestety nie odkrywa Ameryki, głosi hasła stare i bardzo popularne, zastanówmy się jednak nad sensem tych słów " gromadzenie funduszy publicznych" cóż to takiego? Podatki, podatki i jeszcze raz podatki, a więc odgórne odbieranie pieniędzy na....... iluzję bezpieczeństwa społecznego. Dlaczego iluzję? Czy patrząc na naszą armię można mówić o bezpieczeństwie, czy patrząc na nasze autostrady można mówić o bezpieczeństwie itd. Zawsze przy wydawaniu funduszy społecznych na bezpieczeństwo i nie tylko występują mniejsze lub większe przekręty np. kiepskiej jakości uszczelki w rakietach promu kosmicznego - pieniądze publiczne wydane na bezpieczeństwo astronautów, boczne bandy na drogach które zamiast chronić kierowcę przebijają samochody, czy kupowanie przez polskich oficerów w Orlenie kosmetyków samochodowych z kwotę bagatela 2200 zł na rachunek jednostki wojskowej, a gdzie oni mają tapicerki w tych swoich luksusowych honkerach? Za bezpieczeństwo publiczne, masowe powinni dbać wybierani politycy. Politycy którzy chętnie pokazują się w czasie powodzi, kataklizmów, wypadków autobusowych, wówczas bardzo chętnie i głośno krzyczą o równouprawnieniu biednych i bogatych z pieniedzy publicznych fundują zapomogi i darowizny dla poszkodowanych, niestety tylko przed kamerami. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo społeczne i równość w wydawaniu funduszy publicznych ostanio widzieliśmy w Niemczech w których kupiono wszystkim szczepionki przeciwko świńskiej grypie, tylko że niektórzy dostali szczepionki lepsze :-). Pewien polski polityk w czasie powodzi zadał proste pytanie " dlaczego się nie ubezpieczyli" jak wszyscy wiemy zapłacił za to z nawiaską. Bo przecież państwo powinno dbać o poszkodowanych! Powinno niańczyć tych nieudaczników którzy nie mogą się sami ubezpieczyć! Nie zgadzam się na to, żeby moje pieniądze były trwonione w taki sposób. Niestety nie wierzę w publiczne bezpieczeństwo. W czasie zagrożenia zawsze będą lepsi i gorsi, cwaniacy i naiwni tacy jesteśmy i koniec.

Reply to This

Bezpieczeństwo to stan wolny od poczucia zagrożenia. Każdemu z nas zależy aby właśnie tak czuć się w najbliższym otoczeniu i w społeczeństwie. Dlatego państwo poprzez swoje służby dba o to abyśmy czuli się bezpiecznie we własnym kraju. Jednak jak wiadomo różnie bywa z działaniem tych służb dla dobra obywateli. Są one zbiurokratyzowane i brakuje w nich konkretnych inicjatyw przeciwdziałających tym zagrożenia . Zagrożenie to nie tylko konflikty zbrojne ale coraz częściej są to nowe choroby które staja się coraz bardziej niebezpieczne dla człowieka. Eksperci tłumacza iż są one wynikiem zmian w otaczającym nas świecie ale ile w tym prawdy? Moim zdaniem ktoś bardzo umiejętnie kieruje opinia publiczna i straszy ludzi po to aby wielkie koncerny farmaceutyczne zarabiały. Zarabiały na strachu nas. Dla nich jesteśmy maszynka do zarabiania pieniędzy. Ludzie boja się zagrożeń ale jakich: wojny , chorób ale wcale nie dbają o swoje bezpieczeństwo np. w pracy. Nie zależy im na tym aby pracować w odpowiednich do tego warunkach , aby mieć odpowiednie ochrony przed zagrożeniami. Często ludzie zgadzaj się na taki stan rzeczy ponieważ bardzo zależy im na pracy ale jakim kosztem własnego zdrowia? Potem całe społeczeństwo ponosi tego konsekwencje wypłaty rent, zasiłków i kosztownego leczenia. Brak jest świadomości o zagrożeniach jakie mogą dotkną osoby na konkretnych stanowiskach. A z drugiej strony osoby odpowiedzialne za bhp w wielu firmach przymykają oczy na warunki w jakich pracują pracownicy. Problem ten może zmienić prawo które restrykcyjnej będzie wymagało od osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo dbania o warunki pracy pracowników.
Czy nie powinniśmy najpierw zadba o swoje bezpieczeństwo w najbliższym otoczeniu a potem bać się tego co przynosi ze sobą rozwój cywilizacji. Reasumując wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za dbanie o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych.

Reply to This

Zgadzam się z Tobą.
Mówi się o kolejnej odmianie grypy która staje się epidemią, podobno. Ale czy mówi się w telewizji po drodze o tym ile ludzi rocznie umiera na jakąkolwiek grypę? Ta odmiana którą teraz przeżywamy-nie jest najlżejsza, jednak nie powinna być nazywana EPIDEMIĄ! Czy jak dalej się przyjrzymy internetowi- wręcz pandemią.
Jesteśmy manipulowanie przez media, mówi się i zastrasza nas chorobami, gdyż takie społeczeństwo jest uległe!
Pytanie nasuwa się więc jedno - co tak naprawdę dzieje się na Świecie - o czym nie chce się mówić? By nie było strajków? By ludzie się nie buntowali? A później tylko my jako świat zostaniemy poinformowani- co postanowiono za nas. Może to będzie informacja w stylu: ludzi na Ziemi jest za dużo, więc w przeciągu paru lat zmniejszymy jej populacje o połowę? Nie śmiejcie się, tak serio może być?
Spojżcie na dwa spojżenia na ten sam problem:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Codex_Alimentarius

http://www.youtube.com./watch?v=anoUGnT9BFc&feature=PlayList&am...

http://www.youtube.com./watch?v=AxlJB5kzRZQ&feature=PlayList&am...

http://www.youtube.com./watch?v=4jvEJFj5W9g

to się teraz dzieje, czy jesteśmy tego świadomi?To właśnie wchodzi w życie. Ale w której telewizji czy radiu usłyszymy taką informacje?
Czemu tego się nie rozpowszechnia? Czemu milczy świat na ten temat?
My zostaniemy tylko poinformowani- że właśnie tak jest! To weszło w życie i nie mamy nic do powiedzenia.
Gdzie tu jest bezpieczeństwo?

Reply to This

RSS

© 2010   Created by Tadeusz Lemańczyk on Ning.   Create a Ning Network!

Badges  |  Report an Issue  |  Privacy  |  Terms of Service